Zajęcia na brytyjskiej uczelni – relacja studentki DMU
3 października 2018
Ciekawostki o Coventry University
5 października 2018
Olga

Jak wygrać z tęsknotą po wyjeździe na studia za granicę?

Wyjazd na studia za granicę, a rozłąka z bliskimi i tęsknota

Zdecydowałam się napisać co nieco na ten temat, ponieważ zdaję sobie sprawę z tego, jak wielu Was hamuje się przed podjęciem decyzji o wyjeździe na studia za granicę, bo (choć może się do tego nie przyznawać) boi się rozłąki z rodziną i przyjaciółmi. Jak to? Mam wyjechać w obce miejsce sam/a? Mam znaleźć nowych przyjaciół? I to w dodatku w samym środku mieszanki kulturowej z całego świata? TAK!

Uwierzcie mi, jestem idealnym przykładem na to, że da się ten problem przezwyciężyć. Dlatego też piszę właśnie o tym, bo mam nadzieję, że kilka moich wskazówek pozwoli Wam uporać się ze swoimi obawami przed podjęciem ryzyka i wyjazdem do innego kraju.

Od zawsze byłam niesamowicie związana z domem i moimi bliskimi, i mimo że już w liceum nie mieszkałam z rodzicami, to razem z mamą i tatą obawialiśmy się właśnie tego, że będę męczyła się z tęsknotą. Tym bardziej że nie jest to tygodniowy wyjazd na wakacje, a poważna decyzja, która zaważy na tym, jak potoczy się moja przyszłość. Zaryzykowałam. Wysiadłam sama jak palec w Coventry i dopiero wtedy dotarło do mnie, na co się porwałam.

Studia za granicą to o wiele więcej niż dyplom. To niesamowita przygoda, która umożliwi Ci poznanie ludzi z całego świata, pracę z najlepszymi wykładowcami oraz naukę na najlepszych uniwersytetach. Międzynarodowe doświadczenie zdobyte podczas studiów jest doceniane przez pracodawców, jednak co ważniejsze, otworzy Ci oczy na możliwości czekające na Ciebie na całym świecie. Zrób pierwszy krok – umów się na bezpłatną konsultację!

Przez pierwszy miesiąc było w porządku, ale z każdym kolejnym dniem było już coraz mniej kolorowo. Myślałam w kółko o domu, o tym, że moja rodzina jest razem, a ja jestem prawie 2 tysiące kilometrów od nich, że moi przyjaciele spędzają czas razem, beze mnie, dobijało mnie to, przez co często miałam problemy z koncentracją. Wielokrotnie myślałam o tym, aby zrezygnować ze studiów, bo przecież to nie dla mnie. Mało tego, w pewnym momencie było to już niemal postanowione- dokończę pierwszy rok i wracam do Polski. Nie wyolbrzymiam. Szukałam już uczelni w Polsce, wymyślałam tzw. plan B i byłam po spotkaniu z moim „personal tutorem”, czyli swego rodzaju opiekunem z uczelni, który starał się robić wszystko, abym zmieniła decyzję, ale przy tym doskonale rozumiał, jaki ta cała sytuacja ma wpływ na moje zdrowie.

Nie będę opisywała po kolei, co dokładnie się działo, ale z perspektywy czasu uświadomiłam sobie, że w ciągu minionego roku przeszłam przez chyba wszystkie możliwe stany psychiczne. Brzmi to dosyć przerażająco, wiem. Spokojnie, nie mam zaburzeń ani niczego podobnego, mam tutaj na myśli ciągłe wahania nastrojów i sam fakt, że teraz jestem szczęśliwa z tego, gdzie jestem. Mało tego, jak teraz przypominam sobie siebie sprzed kilku miesięcy tęskniącą za domem, a jeszcze niedawno nie mogłam się doczekać, kiedy w końcu tutaj wrócę, to jest to dla mnie zabawne i pokazuje tylko, jak wiele zależy od naszego nastawienia. Mój personal tutor proponował mi nawet spotkanie z psychologiem, ale nie zdecydowałam się na to, a finalnie skończyło się na tym, że zaczynam drugi rok, w połowie wakacji totalnie zaczęłam tęsknić za wszystkimi cudownymi ludźmi, jakich poznałam i znowu ekscytowałam się tak jak wtedy, kiedy jechałam na pierwszy rok.

Osobiście uważam, że tęsknota to bardzo delikatny temat i nie boję się nawet użyć stwierdzenia, iż jest to temat tabu. Wiele osób nie chce się przyznać do tego, co czuje albo nie chce się nad sobą użalać. Sama długo zastanawiałam się nad tym, czy powinnam poruszyć tę kwestię, ale jeśli moje doświadczenie może komuś pomóc, to nie mam z tym żadnego problemu.

Tak więc, do rzeczy? Co zrobić, aby zapanować nad głową?

Przede wszystkim, musicie uświadomić sobie, po co tu jesteście. Przemyślcie to, wypiszcie sobie na kartce, stańcie przed lustrem i powiedzcie to sobie w twarz, każdy sposób będzie dobry na to, aby dotarło do Was, że robicie coś niesamowitego. Zastanówcie się, ile osób chciałoby być na Waszym miejscu i jakie otwierają się przed Wami perspektywy. Nie przesadzam, system brytyjski to niebo a ziemia w porównaniu do tego, jak wyglądają studia w Polsce.

  • Studia za granicą (a przynajmniej w Anglii) wcale nie muszą wiązać się z rozłąką na kilka miesięcy. Jeśli polujecie na bilety, to możecie złapać świetne okazje za grosze i wyskoczyć do domu, chociaż na kilka dni. Ja zrobiłam tak w listopadzie, mieliśmy luźniejszy tydzień na uczelni- zamiast zajęć odbywał się tzw. Conference week i wtedy postanowiłam przyjechać do Polski.
  • Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie każdy jest w stanie wydawać pieniądze na to, aby co miesiąc latać do Polski. Nie działa to jednak tylko w jedną stronę! Przecież świetnym pomysłem jest to, aby to Was ktoś odwiedził! Możecie w ten sposób pokazać Waszym bliskim, jak wygląda życie studenta w Anglii, pojechać gdzieś na wycieczkę albo po prostu cieszyć się swoim towarzystwem poprzez najzwyczajniejsze w świecie spędzenie czasu razem. Mnie odwiedzili najpierw przyjaciele, z którymi spędziłam weekend w Londynie, a w drugim semestrze przyleciał do mnie brat i wybraliśmy się, między innymi, do Liverpoolu.
  • Nie alienujcie się!!! Odcinanie się od ludzi tylko pogarsza sprawę. Każdy z nas potrzebuje kontaktu z ludźmi, a w szczególności, jeśli wyjeżdżacie gdzieś sami, to nawiązanie nowych znajomości jest kluczową, a przy tym totalnie ekscytującą, kwestią! Nawet się nie obejrzycie, a będziecie mieć paczkę znajomych z czterech krańców świata. Zapominacie o jakichkolwiek uprzedzeniach, nie interesuje Was kolor skóry czy poglądy, jakie wyznajecie, bo po prostu rozumiecie się bez słów. Poza tym z doświadczenia wiem, że czasami warto powiedzieć komuś o tym, jak się czujemy. Nie chodzi tu o to, aby się nad sobą użalać, ale wiem, jak mi pomogło, kiedy podzieliłam się swoimi myślami z moimi przyjaciółmi i jak starali się oderwać mnie od negatywnych myśli.
  • Próbujcie wykorzystać w 100% fakt, gdzie studiujecie i jakie macie możliwości. Kiedy jak nie teraz będziecie mieli lepszą okazję, żeby zwiedzić Wielką Brytanię? Zaoszczędźcie pieniądze i jedźcie w miejsce, w którym jeszcze nie mieliście okazji być. Ja nigdy nie marzyłam o mieszkaniu w Anglii, średnio podoba mi się ten kraj, ale wiem, że jest tutaj wiele miast, które warto zobaczyć, a teraz jest na to idealny czas- nie mamy dzieci na utrzymaniu, nie ma setki godzin na uczelni, a w dodatku trzeba korzystać, póki ma się coś o nazwie „zniżka studencka”!
  • Znajdźcie sobie zajęcie! Uniwersytet oferuje mnóstwo możliwości na zorganizowanie sobie czasu wolnego. Wyjazdy, wolontariaty, societies- od sportowych przez miłośników przeróżnych kultur do fanów szachów. Każdy znajdzie coś dla siebie, a jeśli jednak jakimś cudem nic nie przypadnie Wam do gustu, to zawsze możecie założyć taki klub sami. Jak było w moim przypadku? Całe życie marzyłam, żeby zacząć grać w tenisa, więc wyjechałam na studia do Anglii i zapisałam się do tennis society, nie ma w tym żadnej filozofii, wystarczą chęci, a na pewno świetnie to na Was wpłynie.

Najważniejsze w tym wszystkim jest jedno – tęsknota oznacza, że jesteście niesamowitymi szczęściarzami, bo posiadacie osoby, które chcą Waszego dobra. Nieważne jak daleko jesteście od domu, otrzymacie wsparcie od rodziny i przyjaciół. Żyjemy w takich czasach, że możemy mieszkać na drugim końcu świata, a technologia pozwala nam na codzienne rozmowy i widzenie się (!!!) ze wszystkimi, których brakuje nam fizycznie „obok”. Kilka miesięcy temu to, co napisałam, nie miałoby dla mnie znaczenia, bo co z tego, że mogę porozmawiać z moimi bliskimi przez telefon, skoro ich tutaj nie ma i nie mogą sobie wyobrazić, jak to wygląda z mojej perspektywy, ale tutaj pojawia się kolejne ważne pytanie. Czy dzieje mi się tutaj krzywda? Sama dokonałam tego wyboru, sama tego chciałam i nikt mnie do tego nie zmuszał. Nie jestem na końcu świata. Ja traktuję ten okres, jako moją przygodę życia i jestem niesamowicie wdzięczna za to, że mam przy sobie osoby, które wspierają mnie w każdym moim wyborze. Dosyć zabawną anegdotką jest to, że chciałam studiować w Krakowie, będąc znad morza, a studiując w Anglii, podróż do domu zajmuje mi mniej czasu niż gdybym wyprowadziła się na południe Polski.

Wyjazd na studia za granicę daje ogromne możliwości rozwoju. Nie tylko będzie to miało znaczący wpływ na to, gdzie znajdziecie zatrudnienie po ich ukończeniu, ale przede wszystkim- buduje Waszą osobowość. To właśnie tutaj będziecie musieli stawić czoła wielu wyzwaniom, ale spokojnie, bez paniki. Nawet nie zwrócicie uwagi, kiedy zrobicie coś, czego nigdy w życiu nie podjęlibyście się w Polsce. Sama osobiście nigdy nie należałam do osób specjalnie wstydliwych, ale nie wszystko przychodziło mi z łatwością. Wiele razy musiałam przełamywać swoje bariery, ale to jaką czerpię satysfakcję za każdym razem, kiedy mi się to uda, jest ogromnie budującym uczuciem. Zaryzykujcie, a jestem pewna, że na pewno nie pożałujecie tej decyzji.

Chcesz dowiedzieć się jak dostać się na studia w UK? Sprawdź!

Elab pomaga przygotować się do edukacji za granicą na każdym etapie planowania, a sukces Twojej aplikacji jest dla nas najważniejszy. 100% naszych aplikantów otrzymuje ofertę z przynajmniej jednej z wybranych uczelni, a z naszej bezpłatnej pomocy w aplikacji skorzystało już ponad 1300 studentów. Chcesz dowiedzieć się więcej? Umów się na bezpłatną konsultację!

Autor: Aleksandra Konkel

 

Opinie o nas

  • Southampton Solent University
    Marta
    Taaaak! Otwieramy nowe yankee candle, studia znowu za chwile, przeprowadziłam się nareszcie do ładnego mieszkania, bo te studenckie domy tutaj to jest porażka, No i żyjemy sobie z chłopakiem w dwójkę, podróżujemy dużo także jest super ❤️
  • Maturzystka
    Agata
    Dziękuję za referencje, po poprawkach brzmią nieporównywalnie bardziej przekonująco niż pierwsza wersja.
  • Maturzysta
    Filip
    Dostałem zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną od Imperial College. Muszę przyznać, że jestem z siebie odrobinę dumny, choć na razie zero w tym mojej zasługi, a cała Wasza. Dziękuję!
  • Edinburgh University
    Grzesiek
    Konsultanci służą radą w każdej dziedzinie związanej ze studiami, a personal statement i referencja uzyskane dzięki Elab zapewniły mi miejsce na wymarzonym Edinburgh University. Studia w Wielkiej Brytanii to doświadczenie, którego nie można porównać z żadnym innym, krok, ba! - skok w przód.
  • Cass Business School
    Karolina
    I highly appreciate everything you do for me. I can't imagine how I would get through all the application process without the possibility to have somebody I can ask and to count on. I was nicely surprised how much advice I could get about everything that came to my mind. Thank You very much for such a great support. I believe your service is invaluable.
  • BA South Asian Studies
    Julia
    Pomysł na aplikowanie na studia w Wielkiej Brytanii przyszedł mi do głowy dopiero w listopadzie, kiedy dowiedziałam się, że deadline to już 15 stycznia! Jednak dzięki konsultacjom Elab bez problemu wybrałam uniwersytety, które najbardziej mi odpowiadały i przygotowałam aplikację na najwyższym poziomie, która pomogła mi się dostać na dokładnie taki kierunek jaki chciałam – Hindi na SOAS. Studia w Londynie to spełnienie marzeń i otwarta droga do międzynarodowej kariery!
  • University of Cardiff
    Ola
    Myślę, że ciężko jest się ograniczyć do kilku rzeczy, ponieważ współpraca układała się świetnie przez cały czas. Na pewno dużo pomocy otrzymałam przy początkowym procesie aplikacji, personal statement i reference. Nie do pominięcia jest również fakt, że otrzymywałam rady i odpowiedzi na każde pytanie, bez względu na to ile razy pytałam o to samo lub jak banalne mogło się ono wydawać.
  • University of the Arts
    Jakub
    Kiedyś nie wierzyłem, że dam radę przejść przez cały proces rekrutacji w zaledwie miesiąc, a dziś - dzięki Elab - studiuje wymarzoną fotografię w Londynie! Życie w UK, to niesamowita przygoda, studia wymagają wiele, ale oferują mnóstwo możliwości w zamian! Wykładowcy i studenci żyją przepełnieni pasją do tego co robią. Nie warto się wahać.
  • University of Cambridge
    Michał
    Studia na najlepszej uczelni w UK były moim marzeniem od początku IB. Nigdy nie poradziłbym sobie w gąszczu dokumentów, esejów (sczególnie na Cambridge) i reguł oraz jednocześnie nauce do egzaminów, gdyby nie nieoceniona pomoc indywidulanego konsultanta. Mierzę wysoko i wierzę, że warto zainwestować w sukces!
  • Grenoble Graduate School of Business
    Szymon
    Kiedy po trzech latach studiowania w Polsce zdecydowałem się na wyjazd, nie wiedziałem jak bardzo różnic się proces aplikacji, o ilu dokumentach i terminach trzeba pamiętać. Profesjonalna i zawsze fachowa pomoc konsultanta Elab uświadomiła mi wiele istotnych aspektów aplikacji, o których sam nigdy bym nie wiedział. Pomoc i rada doświadczonego profesjonalisty jest zawsze bezcenna.
  • Richmond, The American International University in London
    Justyna
    Moją przygodę ze studami w Lodynie zaczęłam od dostania sie na Middlesex University. Poczytałam trochę opinii na forach o tym uniwersytecie i zdaławałam sobie sprawę, że nie jest to najlepsza szkoła. Wtedy jeszcze to tak bardzo mi nie przeszkadzało, stwierdziłam,że ile ludzi tyle opinii i nie ma co się przejmować. Niestety już na miejscu, okazało się że opinie były prawdziwe i w Londynie sie potwierdziły. Bardzo niskie miejsce w rankingach, a także poziom nauczania słaby, miałam wrażenie, że nie stawia przede mną żadnych wyzwań. Wraz z koleżanką, również z Middlesex postanowiłyśmy przemyśleć nasze możliwości po rezygnacji. Jedyne opcje, które nam przyszły do głowy to poddanie sie i powrót do Polski, rezygnacja z Middlesex i aplikacja do jakiejś innej szkoły, ale dopiero za rok lub próba przeniesienia sie juz od nowego semestru. Wtedy zwróciłyśmy sie o pomoc do Pani Aleksandry z agencji Elab. Dzięki Elab dowiedziałyśmy sie o Richmond The American International University, gdzie złożyłyśmy podanie. W procesie aplikacji, zbierania dokumentów i kontaktu z uczelnią pomogła nam właśnie agencja Elab. W bardzo krótkim czasie udało nam się dopełnić wszystkich formalności i mogłyśmy rozpocząć studia w Richmond. Po tym doświadczeniach zdałam sobie sprawę, jak ważna jest pomoc osób, które znają sie na tych procesach aplikacyjnych, które czasem są bardzo skomplikowane. Gdyby nie Elab to prawdopodobnie teraz byłabym w Polsce, z uczuciem zmarnowanej szansy.Wyjazd za granicę na studia, z dala od rodziny bardzo mnie zmienił. Mam wrażenie, że w ciagu tych ostatnich miesięcy bardziej dojrzałam niż w ciągu 3 lat. Bardzo spodobał mi się system nauczania tutaj. Na mojej uczelni mogę wybierać sama przedmioty, układać plan tak jak mi odpowiada, a doradcy są tu dla mnie aby mi w tym pomóc. Czuje sie tu traktowana bardzo indywidualnie, nie jak jeden numer z tysięcy. Kredyt studencki może przerażać, ale należy go potraktować jako inwestycje w siebie i swoją przyszłość. Myślę, ze warto podjąć takie wyzwanie. I nawet jeśli coś nie wychodzi to nie przejmować i sie i próbować dalej. Nie każde marzenie spełnia sie ot tak, czasem trzeba do nich długo dążyć, ale to nie znaczy, że nie są nam pisane.
  • Martyna
    University of Westminster
    Martyna
    System rekrutacji na studia w Wielkiej Brytani nie jest najprostszy, wymaga także wiele czasu oraz znajomości wymagań. Dzięki konsultacjom Elab byłam w stanie mu sprostać. Złożenie wszystkich aplikacji na czas byłoby w moim przypadku: osoby będącej przez ostatni rok w podróżach praktycznie niemożliwe bez pomocy Elab. W trakcie rekrutacji nierzadko miałam pytania dotyczące nurtujących mnie niejasności, na które zawsze otrzymywałam rzetelne i kompetentne odpowiedzi. Udzielana mi była także pomoc w razie jakichkolwiek problemów. Elab pomógł mi także dokonać wyboru odpowiedniej uczelni, przybliżając specyfikę studiowania podobnych kierunków na różnych uczelniach. Dostałam się na wszystkie uniwersytety na jakie aplikowałam i mogę śmiało powiedzieć, że pomógł mi w tym personal statement, w którego przygotowaniu pomagał mi Elab. Zostałam także dobrze przygotowana do interview, przeprowadzanego ze mną przez jedną z uczelni. Pomoc Elab zapewniła mi miejsce na świetnym uniwersytecie. Mogę bez wahania rekomendować korzystanie z ich usług każdemu, kto tak jak ja marzy o studiowaniu w Anglii.
  • Iwona
    maturzystka
    Iwona
    Jak narazie wszystko w jak najlepszym porządku – jest oferta unconditional z Institute of Education – aplikacja musiała być bardzo przekonująca.
  • Grzesiek
    Edinbourgh University
    Grzesiek
    Konsultanci służą radą w każdej dziedzinie związanej ze studiami, a personal statement i referencja uzyskane dzięki Elab zapewniły mi miejsce na wymarzonym Edinburgh University. Studia w Wielkiej Brytanii to doświadczenie, którego nie można porównać z żadnym innym, krok, ba! - skok w przód.
  • Julia
    SOAS
    Julia
    Pomysł na aplikowanie na studia w Wielkiej Brytanii przyszedł mi do głowy dopiero w listopadzie, kiedy dowiedziałam się, że deadline to już 15 stycznia! Jednak dzięki konsultacjom Elab bez problemu wybrałam uniwersytety, które najbardziej mi odpowiadały i przygotowałam aplikację na najwyższym poziomie, która pomogła mi się dostać na dokładnie taki kierunek jaki chciałam – Hindi na SOAS. Studia w Londynie to spełnienie marzeń i otwarta droga do międzynarodowej kariery!
  • Weronika
    Dania Higher Education Academy
    Weronika
    Firma Elab Education Laboratory to zespół profesjonalistów z doświadczeniem i chęcią pomocy w każdej sytuacji. Bardzo dziękuję za pomoc w wyborze uczelni i aplikacji na Akademię. Po pierwszym semestrze na duńskiej uczelni wiem, że to była bardzo dobra decyzja z której jestem zadowolona. Szczególne podziękowania chciałam złożyć Pani Aleksandrze Kozerze, która była ze mną w ciągłym kontakcie, wykazała się elastycznością i dużym zaangażowaniem w kontaktach z przedstawicielami uczelni. Dała mi również wiele cennych rad i wskazówek oraz wsparcie. Z pełną odpowiedzialnością, wszystkim polecam firmę Elab.
  • Ola
    University of Cardiff
    Ola
    Myślę, że ciężko jest się ograniczyć do kilku rzeczy, ponieważ współpraca układała się świetnie przez cały czas. Na pewno dużo pomocy otrzymałam przy początkowym procesie aplikacji, personal statement i reference. Nie do pominięcia jest również fakt, że otrzymywałam rady i odpowiedzi na każde pytanie, bez względu na to ile razy pytałam o to samo lub jak banalne mogło się ono wydawać.
  • Zosia Nowak
    Richmond, The American International University in London
    Zosia Nowak
    Jestem bardzo zadowolona z usług tej organizacji. Ponad półtora roku temu w bardzo szybki, sprawny i oddany sposób pomogła mi ziścić moje marzenie o studiowaniu za granica. Dzięki całej organizacji a wszczególności dozgonnej pomocy Oli Kozery studiuje Psychologie na amerykańskiej uczelni w Londynie a całe następne pół roku spędzę na wymianie w Australii w ramach student exchange. Jeśli to nie jest spełnieniem marzeń, to nie wiem co jest. Dziękuję!
  • Grzegorz
    University College London
    Grzegorz
    Aplikuję na matematykę. Dostałem już oferty z Warwick, King’sCollege, Birmingham i Liverpool, czekam jeszcze na odpowiedź z UCL. Tylko dzięki pomocy i zaangażowaniu p. Olgi i p. Aleksandry udało mi się tak sprawnie przejść przez cały proces aplikacji, szczególnie przy pisaniu Personal Statement i Referencji. Nieoceniona była pomoc P. Olgi przy sprawdzaniu uczelni, ich wymagań i przy ostatecznym wyborze. Ogromna życzliwość obu Pań, ich profesjonalizm i zaangażowanie na każdym etapie współpracy dały efekt w postaci ofert. Bardzo dziękuję obu Paniom ponieważ dzięki nim cała ta przygoda stała się po prostu łatwa i przyjemna. Nie byłem pewien, czy współpraca z Elabem to dobry pomysł ale teraz wiem, że dostaję więcej niż oczekiwałem. Polecam! PS Właśnie dostałem PIĄTĄ ofertę – z UCL! Mam więc komplet ofert. Jeszcze raz dziękuję p. Oldze i p. Aleksandrze za tak skuteczną pomoc.
  • Julita
    University of Cambridge
    Julita
    Pani Aleksandro, Serdecznie dziekuje za wszelką pomoc przy aplikacji do Cambridge! Próbne rozmowy, materiały i wskazówki były niezwykle przydatne oraz profesjonalnie przygotowane. Rok temu bym nie uwierzyła gdyby ktos mi powiedział ze uda mi sie dostać do Cambridge i to jeszcze na inżynierię! Świetnie mi sie współpracowało z Elab i uważam że jest to niezwykła inicjatywa która pozwala spełniać marzenia! Jeszcze raz dziekuje :)
  • Justyna
    King's College London
    Justyna
    Piszę, żeby potwierdzić, że od wczoraj wieczorem moja oferta z Kingsa zmieniła się na unconditional, więc nic nie stoi mi na przeszkodzie w podjęciu studiów. Chciałabym za to bardzo, ale to bardzo podziękować całemu zespołowi Elabu za spełnienie marzenia, które miałam od początków gimnazjum. Nadal nie dociera do mnie, że zacznę studia na uczelni w top 20 rankingu światowego. Jestem też pewna, że gdyby nie Wasza pomoc (już od samego wyboru kierunku, bo wcześniej myślałam o ekonomii, a nie zarządzaniu) nie dostałabym tej conditional offer pod koniec zeszłego roku, co stanowiło dla mnie motywację w trakcie samej nauki do matury. Zarówno referencja i personal statement były niesamowicie dopracowane, a wszystkie przypomnienia o terminach wysłania kolejnych dokumentów uspokoiły rodziców. Osobno pragnęłabym podziękować Pani za bycie ciągle pod telefonem, gdy mój tata panikował przez maturę, czy nawet wczoraj przez dosyć krótkie opóźnienie Kingsa. Po rozmowie z Panią zupełnie zmieniał nastawienie co do problemu. Naprawdę nie mogłam lepiej wybrać i poznanie Elabu dwa lata temu na targach uczelni brytyjskich było najlepszą rzeczą jaka mogła mi się przytrafić w celu wyjazdu do Wielkiej Brytanii.
  • Amy
    BiomedicalScience
    Amy
    Anglia Ruskin University to wspaniałe miejsce do nauki, rozwijania swoich umiejętności oraz poznania niesamowitych ludzi! Ze studiowania na tym uniwersytecie mam same dobre wspomnienia, a nabyte umiejętności na pewno przydadzą mi się w pracy. Podczas studiowania nauczyciele i pracownicy szkoły dali mi bardzo dużo wsparcia, zawsze służyli pomocą i dobrą radą. Położenie szkoły oraz samo miasto Cambridge jest idealne dla młodych ludzi którzy chcą korzystać z życia studenckiego ;)Z pewnością mogę polecić ten uniwersytet osobom które chcą połączyć naukę z dobrą zabawą :)
 

Wyjazd na studia za granicę, a rozłąka z bliskimi i tęsknota

Zdecydowałam się napisać co nieco na ten temat, ponieważ zdaję sobie sprawę z tego, jak wielu Was hamuje się przed podjęciem decyzji o wyjeździe na studia za granicę, bo (choć może się do tego nie przyznawać) boi się rozłąki z rodziną i przyjaciółmi. Jak to? Mam wyjechać w obce miejsce sam/a? Mam znaleźć nowych przyjaciół? I to w dodatku w samym środku mieszanki kulturowej z całego świata? TAK!

Uwierzcie mi, jestem idealnym przykładem na to, że da się ten problem przezwyciężyć. Dlatego też piszę właśnie o tym, bo mam nadzieję, że kilka moich wskazówek pozwoli Wam uporać się ze swoimi obawami przed podjęciem ryzyka i wyjazdem do innego kraju.

Od zawsze byłam niesamowicie związana z domem i moimi bliskimi, i mimo że już w liceum nie mieszkałam z rodzicami, to razem z mamą i tatą obawialiśmy się właśnie tego, że będę męczyła się z tęsknotą. Tym bardziej że nie jest to tygodniowy wyjazd na wakacje, a poważna decyzja, która zaważy na tym, jak potoczy się moja przyszłość. Zaryzykowałam. Wysiadłam sama jak palec w Coventry i dopiero wtedy dotarło do mnie, na co się porwałam.

Studia za granicą to o wiele więcej niż dyplom. To niesamowita przygoda, która umożliwi Ci poznanie ludzi z całego świata, pracę z najlepszymi wykładowcami oraz naukę na najlepszych uniwersytetach. Międzynarodowe doświadczenie zdobyte podczas studiów jest doceniane przez pracodawców, jednak co ważniejsze, otworzy Ci oczy na możliwości czekające na Ciebie na całym świecie. Zrób pierwszy krok – umów się na bezpłatną konsultację!

Przez pierwszy miesiąc było w porządku, ale z każdym kolejnym dniem było już coraz mniej kolorowo. Myślałam w kółko o domu, o tym, że moja rodzina jest razem, a ja jestem prawie 2 tysiące kilometrów od nich, że moi przyjaciele spędzają czas razem, beze mnie, dobijało mnie to, przez co często miałam problemy z koncentracją. Wielokrotnie myślałam o tym, aby zrezygnować ze studiów, bo przecież to nie dla mnie. Mało tego, w pewnym momencie było to już niemal postanowione- dokończę pierwszy rok i wracam do Polski. Nie wyolbrzymiam. Szukałam już uczelni w Polsce, wymyślałam tzw. plan B i byłam po spotkaniu z moim „personal tutorem”, czyli swego rodzaju opiekunem z uczelni, który starał się robić wszystko, abym zmieniła decyzję, ale przy tym doskonale rozumiał, jaki ta cała sytuacja ma wpływ na moje zdrowie.

Nie będę opisywała po kolei, co dokładnie się działo, ale z perspektywy czasu uświadomiłam sobie, że w ciągu minionego roku przeszłam przez chyba wszystkie możliwe stany psychiczne. Brzmi to dosyć przerażająco, wiem. Spokojnie, nie mam zaburzeń ani niczego podobnego, mam tutaj na myśli ciągłe wahania nastrojów i sam fakt, że teraz jestem szczęśliwa z tego, gdzie jestem. Mało tego, jak teraz przypominam sobie siebie sprzed kilku miesięcy tęskniącą za domem, a jeszcze niedawno nie mogłam się doczekać, kiedy w końcu tutaj wrócę, to jest to dla mnie zabawne i pokazuje tylko, jak wiele zależy od naszego nastawienia. Mój personal tutor proponował mi nawet spotkanie z psychologiem, ale nie zdecydowałam się na to, a finalnie skończyło się na tym, że zaczynam drugi rok, w połowie wakacji totalnie zaczęłam tęsknić za wszystkimi cudownymi ludźmi, jakich poznałam i znowu ekscytowałam się tak jak wtedy, kiedy jechałam na pierwszy rok.

Osobiście uważam, że tęsknota to bardzo delikatny temat i nie boję się nawet użyć stwierdzenia, iż jest to temat tabu. Wiele osób nie chce się przyznać do tego, co czuje albo nie chce się nad sobą użalać. Sama długo zastanawiałam się nad tym, czy powinnam poruszyć tę kwestię, ale jeśli moje doświadczenie może komuś pomóc, to nie mam z tym żadnego problemu.

Tak więc, do rzeczy? Co zrobić, aby zapanować nad głową?

Przede wszystkim, musicie uświadomić sobie, po co tu jesteście. Przemyślcie to, wypiszcie sobie na kartce, stańcie przed lustrem i powiedzcie to sobie w twarz, każdy sposób będzie dobry na to, aby dotarło do Was, że robicie coś niesamowitego. Zastanówcie się, ile osób chciałoby być na Waszym miejscu i jakie otwierają się przed Wami perspektywy. Nie przesadzam, system brytyjski to niebo a ziemia w porównaniu do tego, jak wyglądają studia w Polsce.

  • Studia za granicą (a przynajmniej w Anglii) wcale nie muszą wiązać się z rozłąką na kilka miesięcy. Jeśli polujecie na bilety, to możecie złapać świetne okazje za grosze i wyskoczyć do domu, chociaż na kilka dni. Ja zrobiłam tak w listopadzie, mieliśmy luźniejszy tydzień na uczelni- zamiast zajęć odbywał się tzw. Conference week i wtedy postanowiłam przyjechać do Polski.
  • Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie każdy jest w stanie wydawać pieniądze na to, aby co miesiąc latać do Polski. Nie działa to jednak tylko w jedną stronę! Przecież świetnym pomysłem jest to, aby to Was ktoś odwiedził! Możecie w ten sposób pokazać Waszym bliskim, jak wygląda życie studenta w Anglii, pojechać gdzieś na wycieczkę albo po prostu cieszyć się swoim towarzystwem poprzez najzwyczajniejsze w świecie spędzenie czasu razem. Mnie odwiedzili najpierw przyjaciele, z którymi spędziłam weekend w Londynie, a w drugim semestrze przyleciał do mnie brat i wybraliśmy się, między innymi, do Liverpoolu.
  • Nie alienujcie się!!! Odcinanie się od ludzi tylko pogarsza sprawę. Każdy z nas potrzebuje kontaktu z ludźmi, a w szczególności, jeśli wyjeżdżacie gdzieś sami, to nawiązanie nowych znajomości jest kluczową, a przy tym totalnie ekscytującą, kwestią! Nawet się nie obejrzycie, a będziecie mieć paczkę znajomych z czterech krańców świata. Zapominacie o jakichkolwiek uprzedzeniach, nie interesuje Was kolor skóry czy poglądy, jakie wyznajecie, bo po prostu rozumiecie się bez słów. Poza tym z doświadczenia wiem, że czasami warto powiedzieć komuś o tym, jak się czujemy. Nie chodzi tu o to, aby się nad sobą użalać, ale wiem, jak mi pomogło, kiedy podzieliłam się swoimi myślami z moimi przyjaciółmi i jak starali się oderwać mnie od negatywnych myśli.
  • Próbujcie wykorzystać w 100% fakt, gdzie studiujecie i jakie macie możliwości. Kiedy jak nie teraz będziecie mieli lepszą okazję, żeby zwiedzić Wielką Brytanię? Zaoszczędźcie pieniądze i jedźcie w miejsce, w którym jeszcze nie mieliście okazji być. Ja nigdy nie marzyłam o mieszkaniu w Anglii, średnio podoba mi się ten kraj, ale wiem, że jest tutaj wiele miast, które warto zobaczyć, a teraz jest na to idealny czas- nie mamy dzieci na utrzymaniu, nie ma setki godzin na uczelni, a w dodatku trzeba korzystać, póki ma się coś o nazwie „zniżka studencka”!
  • Znajdźcie sobie zajęcie! Uniwersytet oferuje mnóstwo możliwości na zorganizowanie sobie czasu wolnego. Wyjazdy, wolontariaty, societies- od sportowych przez miłośników przeróżnych kultur do fanów szachów. Każdy znajdzie coś dla siebie, a jeśli jednak jakimś cudem nic nie przypadnie Wam do gustu, to zawsze możecie założyć taki klub sami. Jak było w moim przypadku? Całe życie marzyłam, żeby zacząć grać w tenisa, więc wyjechałam na studia do Anglii i zapisałam się do tennis society, nie ma w tym żadnej filozofii, wystarczą chęci, a na pewno świetnie to na Was wpłynie.

Najważniejsze w tym wszystkim jest jedno – tęsknota oznacza, że jesteście niesamowitymi szczęściarzami, bo posiadacie osoby, które chcą Waszego dobra. Nieważne jak daleko jesteście od domu, otrzymacie wsparcie od rodziny i przyjaciół. Żyjemy w takich czasach, że możemy mieszkać na drugim końcu świata, a technologia pozwala nam na codzienne rozmowy i widzenie się (!!!) ze wszystkimi, których brakuje nam fizycznie „obok”. Kilka miesięcy temu to, co napisałam, nie miałoby dla mnie znaczenia, bo co z tego, że mogę porozmawiać z moimi bliskimi przez telefon, skoro ich tutaj nie ma i nie mogą sobie wyobrazić, jak to wygląda z mojej perspektywy, ale tutaj pojawia się kolejne ważne pytanie. Czy dzieje mi się tutaj krzywda? Sama dokonałam tego wyboru, sama tego chciałam i nikt mnie do tego nie zmuszał. Nie jestem na końcu świata. Ja traktuję ten okres, jako moją przygodę życia i jestem niesamowicie wdzięczna za to, że mam przy sobie osoby, które wspierają mnie w każdym moim wyborze. Dosyć zabawną anegdotką jest to, że chciałam studiować w Krakowie, będąc znad morza, a studiując w Anglii, podróż do domu zajmuje mi mniej czasu niż gdybym wyprowadziła się na południe Polski.

Wyjazd na studia za granicę daje ogromne możliwości rozwoju. Nie tylko będzie to miało znaczący wpływ na to, gdzie znajdziecie zatrudnienie po ich ukończeniu, ale przede wszystkim- buduje Waszą osobowość. To właśnie tutaj będziecie musieli stawić czoła wielu wyzwaniom, ale spokojnie, bez paniki. Nawet nie zwrócicie uwagi, kiedy zrobicie coś, czego nigdy w życiu nie podjęlibyście się w Polsce. Sama osobiście nigdy nie należałam do osób specjalnie wstydliwych, ale nie wszystko przychodziło mi z łatwością. Wiele razy musiałam przełamywać swoje bariery, ale to jaką czerpię satysfakcję za każdym razem, kiedy mi się to uda, jest ogromnie budującym uczuciem. Zaryzykujcie, a jestem pewna, że na pewno nie pożałujecie tej decyzji.

Chcesz dowiedzieć się jak dostać się na studia w UK? Sprawdź!

Elab pomaga przygotować się do edukacji za granicą na każdym etapie planowania, a sukces Twojej aplikacji jest dla nas najważniejszy. 100% naszych aplikantów otrzymuje ofertę z przynajmniej jednej z wybranych uczelni, a z naszej bezpłatnej pomocy w aplikacji skorzystało już ponad 1300 studentów. Chcesz dowiedzieć się więcej? Umów się na bezpłatną konsultację!

Autor: Aleksandra Konkel