Liceum w Nowej Zelandii – historia Mateusza
10 lipca 2018
Przewodnik po studiach na University of Roehampton – cz. 1 Mieszkanie
14 sierpnia 2018
Olga

Aplikacja na studia medyczne w Anglii – historia Leny

Aplikacja na medycynę w Wielkiej Brytanii to bez wątpienia jeden z najtrudniejszych procesów, przez jakie może przejść maturzysta. Egzaminy wstępne, interview, wolontariaty, w końcu matura – noga może powinąć się wszędzie! Naszej aplikantce Lenie Wodeckiej udało się jednak przejść tę drogę bez najmniejszej pomyłki.

Lena pracowała z Elabem nad swoją aplikacją prawie dwa lata. Wraz ze swoim mentorem Bernardem oraz konsultantką Moniką przygotowywała się do egzaminów wstępnych i rozmowy kwalifikacyjnej, pisała Personal Statement, gromadziła doświadczenia. Ciężka praca opłaciła się  – w październiku Lena rozpocznie studia medyczne na Brighton and Sussex Medical School!

 

Monika: Zawsze wiedziałaś, że będziesz chciała studiować medycynę i to właśnie za granicą?

Lena: Nie pamiętam, kiedy pojawił się pomysł Wielkiej Brytanii. Wydaje mi się, że pojechałam kiedyś do Oksfordu z rodzicami; odwiedzaliśmy znajomego, który studiował tam fizykę i oprowadzał nas po kampusie. Pomyślałam wtedy “kurczę, ale to jest super miejsce, strasznie chciałabym tutaj być”. Zawsze dużo uczyłam się angielskiego i stwierdziłam, że fajnie byłoby studiować za granicą.

Monika: A sama medycyna?

Lena: Nie wiem w zasadzie, skąd to się wzięło. Zawsze bardzo lubiłam przedmioty ścisłe.

Monika: A gdyby nie było tej oferty z medycyny, zadowoliłabyś się jakimś kierunkiem biomedical science?

Lena: Nie, chyba nie. Te kierunki bardziej idą w kierunku researchu, a ja bardzo chciałam pracować z ludźmi. Gdybym nie miała wyboru, pewnie w ostateczności poszłabym na biomedical, ale nie satysfakcjonowałoby mnie to.

Monika: A medycyna w Polsce?

Lena: Nie chcę zostawać w Polsce, podoba mi sie system nauczania, który jest w UK oraz ta różnorodność, jaka panuje w Anglii. Ciągnie mnie do czegoś nowego. W Polsce mamy bardzo tradycyjne podejście do nauki i nie czuję, żeby to było dla mnie.

Monika: Dlatego świetnie, że się udało i nie musisz zostawać! Wróćmy do naszych początków. Już prawie dwa lata minęły odkąd zaczęliśmy współpracę. Jak ty i twoi rodzice dowiedzieliście się o Elab?

Lena: Przyjechaliście z prezentacją do mojej szkoły, do lubelskiego Staszica. Mieliśmy tam spotkanie, a potem zadzwoniliście do mnie z pytaniem, czy jestem zainteresowana. Porozmawiałam z rodzicami, poczytałam więcej na waszej stronie i stwierdziłam, że chcę współpracować, bo na pewno będzie mi dużo łatwiej z czyjąś pomocą.

Monika: Jakbyś miała podsumować te dwa lata przygotowań jednym zdaniem, to byłoby to…

Lena: Ciężka, mozolna, ale też satysfakcjonująca praca. Był to bardzo duży mój wkład, ale też niesamowity wkład Wasz i nie sądzę bym się dostała, gdybym nie miała jakiejś pomocy ze strony Elabu. Te wszystkie dokumenty, komplikacje podczas procesu aplikacji, pisanie Personala, przygotowanie z Bernardem do BMAT i do interview na Oksfordzie… Z tą rozmową ostatecznie się nie udało, zjadły mnie nerwy, ale jestem pewna, że nie doszłabym w ogóle do tego etapu, gdyby nie wy.

Monika: Czy jest coś, co wspominasz jako natrudniejsze, najbardziej czasochłonne w aplikacji?

Lena: Wydaje mi się, że przygotowywanie się do BMAT, to było najcięższe. Musiałam wykuć na pamięć cały materiał merytoryczny, a do tego zmieścić się w czasie. Naprawdę spędziłam nad tym mnóstwo czasu i jestem z siebie dumna, że wysiedziałam nad tymi książkami (śmiech). Interview wydało mi się juz łatwiejsze, bo jesteś już po egzaminach i oceniają cię już trochę jako osobę.

Monika: Zdawałaś też UKCAT.

Lena: Tak, ale bardziej przygotowywałam się do BMAT, bo wymagały go te uczelnie, na których zależało mi najbardziej.

Monika: UKCAT zdałaś najpierw i od razu miałaś wyniki, prawda?

Lena: I niestety od razu zobaczyłam, że poszło mi słabo. Dlatego wybraliśmy głównie uczelnie z BMAT, a tylko jedną wymagającą UKCAT. Wiedziałam, że aby się gdzieś dostać, muszę się przyłożyć do BMAT, dlatego tyle nad tym siedziałam i po prostu kułam od sierpnia do listopada.

Monika: Generalnie BMAT idzie lepiej, zwłaszcza obcokrajowcom. Tak jak powiedziałaś, to jest kwestia nauczenia się całej merytoryki.

Lena: Dokładnie, można się do tego przygotować po prostu. UKCAT jest bardziej przypadkowy, im szybciej robisz zadania, im szybciej czytasz, tym większe masz szanse. Przy BMAT za to masz możliwość polegać na swojej wiedzy i umiejętnościach.

Monika: Faktycznie, UKCAT jest w dużej mierze zależny od naszych predyspozycji. Mówisz, że dużo zyskałaś dzięki pracy z Twoim mentorem Bernardem. Która część jego przygotowań była najbardziej przydatna?

Lena: Podczas naszych lekcji do BMAT dostałam od niego dużo wskazówek i różnch strategii, ale to była głównie moja ciężka praca. Ile bym sesji z Bernardem nie miała, on za mnie tego nie mógł napisać. Ale przygotowanie do interview, szczególnie mocki, to mi dało najwięcej, zwłaszcza psychicznie. Nauczył mnie, jak odpowiadać na pytania w stylu „Dlaczego medycyna? Jaka jestem? Czego się nauczyłam dzięki temu czy temu?”. To mi bardzo dużo dało i sprawiło, że byłam bardziej pewna siebie i mniej się stresowałam. Oksford był stresujący sam w sobie, ale do Brighton pojechałam już bardzo zrelaksowana. Wiedziałam, że jestem przygotowana i że zrobiliśmy z Bernardem dobrą robotę.

Monika: Jak wspominasz interview na poszczególnych uczelniach? Każda z nich była na pewno zupełnie inna.

Lena: Na Oksfordzie trwało to dwa dni, pamiętam to wszystko jak przez mgłę. Bardzo się stresowałam, nie tylko dlatego, że była to pierwsza rozmowa z trzech, ale też przez renomę uniwersytetu i moje ogromne pragnienie, by się tam dostać. Było to dość okropne przeżycie (śmiech).

Monika: Któreś z ich pytań zapadło Ci szczególnie w pamięć? Pytania na Oxbridge bywają dość dziwne…

Lena: Tak, pierwsze, jakie dostałam to było pytanie o to, jak zaprojektowałabym własny układ pokarmowy, gdybym miała taką możliwość i jak zoptymalizowałabym proces absorbcji składnikowej. To było mega dziwne pytanie (śmiech). Podczas tej rozmowy zabrakło mi trochę wiedzy z etyki i zagadnień NHS, także niepowodzenie to była po części moja wina. Nadrobiłam to przed MMI na Brighton i Leeds.

Monika: MMI jest o tyle dobre, że nawet jak jedna stacja pójdzie słabo, zaczyna się z czystą kartą na kolejnej.

Lena: To prawda. Prowadzący w Brighton byli bardzo mili, naprawdę dobrze to wspominam.

Monika: Po interview przyszła upragniona oferta z Brighton! Została Ci tylko matura do napisania. Była to pewna ulga czy raczej sprawiło, że bardziej się przejmowałaś IB, myśląc „jak źle to napisze, to cała praca pójdzie na marne”? Jak to wspominasz?

Lena: W zasadzie na dobre mi wyszło to, że nie dostałam oferty z Oksfordu bo presja na maturę byłaby jeszcze większa. Natomiast wiedziałam, że wymóg 36 punktów z IB na Brighton jest w zasięgu moich możliwości, co sprawiło, ze zachowałam względny spokój. Jedyne czym się mogłam stresować to szóstki z biologii i chemii. Ale uczyłam się oczywiście intensywnie, wiedziałam, że od tego wszystko zależy. Dlatego teraz jestem z siebie zadowolona.

Monika: Zdecydowanie masz ku temu powody! W Elab widzimy, że niestety często ludzie mają oferty z naprawdę świetnych uczelni, ale nie są w stanie ich obronić na maturze i to jest ogólnopolski problem. Wtedy zaczyna się clearing, ale są bardzo niewielkie szanse na dostanie się na medycynę w clearingu.

Lena: Tym bardziej cieszę się, że dałam radę.

Monika: Jak myślisz o wyjeździe na studia, co Cię najbardziej ekcytuje, a czego się obawiasz?

Lena: Nie mogę się doczekać samej nauki, ale też ludzi. Już teraz rozmawiamy na Facebooku, przyjeżdżamy z całego świata, wszyscy są bardzo pomocni i rozmowni, także juz mam pierwszych znajomych. Natomiast obawiam się na pewno tej tęsknoty za domem czy też tego, ze nie zawrę zażyłych przyjaźni. Myślę, że to jest naturalne, ale ogólnie bardzo się cieszę, że wyjeżdżam i rozpoczynam nowy etap w zyciu.

Monika: Tak jak mówisz, zdecydowanie jest to naturalne, a ja jestem pewna, że to będą najlepsze lata Twojego życia. Czy jest coś, co poleciłabyś innym aplikantom wybierającym sie na medycynę?

Lena: Na pewno poczytać konstytucję NHS przed interview na Oksfordzie (śmiech). A tak na serio, jest to stresujący proces, więc trzeba umieć to wytrzymać, a do tego wiedzieć też, kiedy zrobić sobie przerwę i na chwilę odpuścić.

Monika: Dokładnie, to jest maraton, a nie sprint. Dzięki Lena za rozmowę i życzę Ci wspaniałej kariery lekarskiej w UK!

Lena: Ja również dziękuję.

 

 

 

Opinie o nas

  • Southampton Solent University
    Marta
    Taaaak! Otwieramy nowe yankee candle, studia znowu za chwile, przeprowadziłam się nareszcie do ładnego mieszkania, bo te studenckie domy tutaj to jest porażka, No i żyjemy sobie z chłopakiem w dwójkę, podróżujemy dużo także jest super ❤️
  • Maturzystka
    Agata
    Dziękuję za referencje, po poprawkach brzmią nieporównywalnie bardziej przekonująco niż pierwsza wersja.
  • Maturzysta
    Filip
    Dostałem zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną od Imperial College. Muszę przyznać, że jestem z siebie odrobinę dumny, choć na razie zero w tym mojej zasługi, a cała Wasza. Dziękuję!
  • Edinburgh University
    Grzesiek
    Konsultanci służą radą w każdej dziedzinie związanej ze studiami, a personal statement i referencja uzyskane dzięki Elab zapewniły mi miejsce na wymarzonym Edinburgh University. Studia w Wielkiej Brytanii to doświadczenie, którego nie można porównać z żadnym innym, krok, ba! - skok w przód.
  • Cass Business School
    Karolina
    I highly appreciate everything you do for me. I can't imagine how I would get through all the application process without the possibility to have somebody I can ask and to count on. I was nicely surprised how much advice I could get about everything that came to my mind. Thank You very much for such a great support. I believe your service is invaluable.
  • BA South Asian Studies
    Julia
    Pomysł na aplikowanie na studia w Wielkiej Brytanii przyszedł mi do głowy dopiero w listopadzie, kiedy dowiedziałam się, że deadline to już 15 stycznia! Jednak dzięki konsultacjom Elab bez problemu wybrałam uniwersytety, które najbardziej mi odpowiadały i przygotowałam aplikację na najwyższym poziomie, która pomogła mi się dostać na dokładnie taki kierunek jaki chciałam – Hindi na SOAS. Studia w Londynie to spełnienie marzeń i otwarta droga do międzynarodowej kariery!
  • University of Cardiff
    Ola
    Myślę, że ciężko jest się ograniczyć do kilku rzeczy, ponieważ współpraca układała się świetnie przez cały czas. Na pewno dużo pomocy otrzymałam przy początkowym procesie aplikacji, personal statement i reference. Nie do pominięcia jest również fakt, że otrzymywałam rady i odpowiedzi na każde pytanie, bez względu na to ile razy pytałam o to samo lub jak banalne mogło się ono wydawać.
  • University of the Arts
    Jakub
    Kiedyś nie wierzyłem, że dam radę przejść przez cały proces rekrutacji w zaledwie miesiąc, a dziś - dzięki Elab - studiuje wymarzoną fotografię w Londynie! Życie w UK, to niesamowita przygoda, studia wymagają wiele, ale oferują mnóstwo możliwości w zamian! Wykładowcy i studenci żyją przepełnieni pasją do tego co robią. Nie warto się wahać.
  • University of Cambridge
    Michał
    Studia na najlepszej uczelni w UK były moim marzeniem od początku IB. Nigdy nie poradziłbym sobie w gąszczu dokumentów, esejów (sczególnie na Cambridge) i reguł oraz jednocześnie nauce do egzaminów, gdyby nie nieoceniona pomoc indywidulanego konsultanta. Mierzę wysoko i wierzę, że warto zainwestować w sukces!
  • Grenoble Graduate School of Business
    Szymon
    Kiedy po trzech latach studiowania w Polsce zdecydowałem się na wyjazd, nie wiedziałem jak bardzo różnic się proces aplikacji, o ilu dokumentach i terminach trzeba pamiętać. Profesjonalna i zawsze fachowa pomoc konsultanta Elab uświadomiła mi wiele istotnych aspektów aplikacji, o których sam nigdy bym nie wiedział. Pomoc i rada doświadczonego profesjonalisty jest zawsze bezcenna.
  • Richmond, The American International University in London
    Justyna
    Moją przygodę ze studami w Lodynie zaczęłam od dostania sie na Middlesex University. Poczytałam trochę opinii na forach o tym uniwersytecie i zdaławałam sobie sprawę, że nie jest to najlepsza szkoła. Wtedy jeszcze to tak bardzo mi nie przeszkadzało, stwierdziłam,że ile ludzi tyle opinii i nie ma co się przejmować. Niestety już na miejscu, okazało się że opinie były prawdziwe i w Londynie sie potwierdziły. Bardzo niskie miejsce w rankingach, a także poziom nauczania słaby, miałam wrażenie, że nie stawia przede mną żadnych wyzwań. Wraz z koleżanką, również z Middlesex postanowiłyśmy przemyśleć nasze możliwości po rezygnacji. Jedyne opcje, które nam przyszły do głowy to poddanie sie i powrót do Polski, rezygnacja z Middlesex i aplikacja do jakiejś innej szkoły, ale dopiero za rok lub próba przeniesienia sie juz od nowego semestru. Wtedy zwróciłyśmy sie o pomoc do Pani Aleksandry z agencji Elab. Dzięki Elab dowiedziałyśmy sie o Richmond The American International University, gdzie złożyłyśmy podanie. W procesie aplikacji, zbierania dokumentów i kontaktu z uczelnią pomogła nam właśnie agencja Elab. W bardzo krótkim czasie udało nam się dopełnić wszystkich formalności i mogłyśmy rozpocząć studia w Richmond. Po tym doświadczeniach zdałam sobie sprawę, jak ważna jest pomoc osób, które znają sie na tych procesach aplikacyjnych, które czasem są bardzo skomplikowane. Gdyby nie Elab to prawdopodobnie teraz byłabym w Polsce, z uczuciem zmarnowanej szansy.Wyjazd za granicę na studia, z dala od rodziny bardzo mnie zmienił. Mam wrażenie, że w ciagu tych ostatnich miesięcy bardziej dojrzałam niż w ciągu 3 lat. Bardzo spodobał mi się system nauczania tutaj. Na mojej uczelni mogę wybierać sama przedmioty, układać plan tak jak mi odpowiada, a doradcy są tu dla mnie aby mi w tym pomóc. Czuje sie tu traktowana bardzo indywidualnie, nie jak jeden numer z tysięcy. Kredyt studencki może przerażać, ale należy go potraktować jako inwestycje w siebie i swoją przyszłość. Myślę, ze warto podjąć takie wyzwanie. I nawet jeśli coś nie wychodzi to nie przejmować i sie i próbować dalej. Nie każde marzenie spełnia sie ot tak, czasem trzeba do nich długo dążyć, ale to nie znaczy, że nie są nam pisane.
  • Martyna
    University of Westminster
    Martyna
    System rekrutacji na studia w Wielkiej Brytani nie jest najprostszy, wymaga także wiele czasu oraz znajomości wymagań. Dzięki konsultacjom Elab byłam w stanie mu sprostać. Złożenie wszystkich aplikacji na czas byłoby w moim przypadku: osoby będącej przez ostatni rok w podróżach praktycznie niemożliwe bez pomocy Elab. W trakcie rekrutacji nierzadko miałam pytania dotyczące nurtujących mnie niejasności, na które zawsze otrzymywałam rzetelne i kompetentne odpowiedzi. Udzielana mi była także pomoc w razie jakichkolwiek problemów. Elab pomógł mi także dokonać wyboru odpowiedniej uczelni, przybliżając specyfikę studiowania podobnych kierunków na różnych uczelniach. Dostałam się na wszystkie uniwersytety na jakie aplikowałam i mogę śmiało powiedzieć, że pomógł mi w tym personal statement, w którego przygotowaniu pomagał mi Elab. Zostałam także dobrze przygotowana do interview, przeprowadzanego ze mną przez jedną z uczelni. Pomoc Elab zapewniła mi miejsce na świetnym uniwersytecie. Mogę bez wahania rekomendować korzystanie z ich usług każdemu, kto tak jak ja marzy o studiowaniu w Anglii.
  • Iwona
    maturzystka
    Iwona
    Jak narazie wszystko w jak najlepszym porządku – jest oferta unconditional z Institute of Education – aplikacja musiała być bardzo przekonująca.
  • Grzesiek
    Edinbourgh University
    Grzesiek
    Konsultanci służą radą w każdej dziedzinie związanej ze studiami, a personal statement i referencja uzyskane dzięki Elab zapewniły mi miejsce na wymarzonym Edinburgh University. Studia w Wielkiej Brytanii to doświadczenie, którego nie można porównać z żadnym innym, krok, ba! - skok w przód.
  • Julia
    SOAS
    Julia
    Pomysł na aplikowanie na studia w Wielkiej Brytanii przyszedł mi do głowy dopiero w listopadzie, kiedy dowiedziałam się, że deadline to już 15 stycznia! Jednak dzięki konsultacjom Elab bez problemu wybrałam uniwersytety, które najbardziej mi odpowiadały i przygotowałam aplikację na najwyższym poziomie, która pomogła mi się dostać na dokładnie taki kierunek jaki chciałam – Hindi na SOAS. Studia w Londynie to spełnienie marzeń i otwarta droga do międzynarodowej kariery!
  • Weronika
    Dania Higher Education Academy
    Weronika
    Firma Elab Education Laboratory to zespół profesjonalistów z doświadczeniem i chęcią pomocy w każdej sytuacji. Bardzo dziękuję za pomoc w wyborze uczelni i aplikacji na Akademię. Po pierwszym semestrze na duńskiej uczelni wiem, że to była bardzo dobra decyzja z której jestem zadowolona. Szczególne podziękowania chciałam złożyć Pani Aleksandrze Kozerze, która była ze mną w ciągłym kontakcie, wykazała się elastycznością i dużym zaangażowaniem w kontaktach z przedstawicielami uczelni. Dała mi również wiele cennych rad i wskazówek oraz wsparcie. Z pełną odpowiedzialnością, wszystkim polecam firmę Elab.
  • Ola
    University of Cardiff
    Ola
    Myślę, że ciężko jest się ograniczyć do kilku rzeczy, ponieważ współpraca układała się świetnie przez cały czas. Na pewno dużo pomocy otrzymałam przy początkowym procesie aplikacji, personal statement i reference. Nie do pominięcia jest również fakt, że otrzymywałam rady i odpowiedzi na każde pytanie, bez względu na to ile razy pytałam o to samo lub jak banalne mogło się ono wydawać.
  • Zosia Nowak
    Richmond, The American International University in London
    Zosia Nowak
    Jestem bardzo zadowolona z usług tej organizacji. Ponad półtora roku temu w bardzo szybki, sprawny i oddany sposób pomogła mi ziścić moje marzenie o studiowaniu za granica. Dzięki całej organizacji a wszczególności dozgonnej pomocy Oli Kozery studiuje Psychologie na amerykańskiej uczelni w Londynie a całe następne pół roku spędzę na wymianie w Australii w ramach student exchange. Jeśli to nie jest spełnieniem marzeń, to nie wiem co jest. Dziękuję!
  • Grzegorz
    University College London
    Grzegorz
    Aplikuję na matematykę. Dostałem już oferty z Warwick, King’sCollege, Birmingham i Liverpool, czekam jeszcze na odpowiedź z UCL. Tylko dzięki pomocy i zaangażowaniu p. Olgi i p. Aleksandry udało mi się tak sprawnie przejść przez cały proces aplikacji, szczególnie przy pisaniu Personal Statement i Referencji. Nieoceniona była pomoc P. Olgi przy sprawdzaniu uczelni, ich wymagań i przy ostatecznym wyborze. Ogromna życzliwość obu Pań, ich profesjonalizm i zaangażowanie na każdym etapie współpracy dały efekt w postaci ofert. Bardzo dziękuję obu Paniom ponieważ dzięki nim cała ta przygoda stała się po prostu łatwa i przyjemna. Nie byłem pewien, czy współpraca z Elabem to dobry pomysł ale teraz wiem, że dostaję więcej niż oczekiwałem. Polecam! PS Właśnie dostałem PIĄTĄ ofertę – z UCL! Mam więc komplet ofert. Jeszcze raz dziękuję p. Oldze i p. Aleksandrze za tak skuteczną pomoc.
  • Julita
    University of Cambridge
    Julita
    Pani Aleksandro, Serdecznie dziekuje za wszelką pomoc przy aplikacji do Cambridge! Próbne rozmowy, materiały i wskazówki były niezwykle przydatne oraz profesjonalnie przygotowane. Rok temu bym nie uwierzyła gdyby ktos mi powiedział ze uda mi sie dostać do Cambridge i to jeszcze na inżynierię! Świetnie mi sie współpracowało z Elab i uważam że jest to niezwykła inicjatywa która pozwala spełniać marzenia! Jeszcze raz dziekuje :)
  • Justyna
    King's College London
    Justyna
    Piszę, żeby potwierdzić, że od wczoraj wieczorem moja oferta z Kingsa zmieniła się na unconditional, więc nic nie stoi mi na przeszkodzie w podjęciu studiów. Chciałabym za to bardzo, ale to bardzo podziękować całemu zespołowi Elabu za spełnienie marzenia, które miałam od początków gimnazjum. Nadal nie dociera do mnie, że zacznę studia na uczelni w top 20 rankingu światowego. Jestem też pewna, że gdyby nie Wasza pomoc (już od samego wyboru kierunku, bo wcześniej myślałam o ekonomii, a nie zarządzaniu) nie dostałabym tej conditional offer pod koniec zeszłego roku, co stanowiło dla mnie motywację w trakcie samej nauki do matury. Zarówno referencja i personal statement były niesamowicie dopracowane, a wszystkie przypomnienia o terminach wysłania kolejnych dokumentów uspokoiły rodziców. Osobno pragnęłabym podziękować Pani za bycie ciągle pod telefonem, gdy mój tata panikował przez maturę, czy nawet wczoraj przez dosyć krótkie opóźnienie Kingsa. Po rozmowie z Panią zupełnie zmieniał nastawienie co do problemu. Naprawdę nie mogłam lepiej wybrać i poznanie Elabu dwa lata temu na targach uczelni brytyjskich było najlepszą rzeczą jaka mogła mi się przytrafić w celu wyjazdu do Wielkiej Brytanii.
  • Amy
    BiomedicalScience
    Amy
    Anglia Ruskin University to wspaniałe miejsce do nauki, rozwijania swoich umiejętności oraz poznania niesamowitych ludzi! Ze studiowania na tym uniwersytecie mam same dobre wspomnienia, a nabyte umiejętności na pewno przydadzą mi się w pracy. Podczas studiowania nauczyciele i pracownicy szkoły dali mi bardzo dużo wsparcia, zawsze służyli pomocą i dobrą radą. Położenie szkoły oraz samo miasto Cambridge jest idealne dla młodych ludzi którzy chcą korzystać z życia studenckiego ;)Z pewnością mogę polecić ten uniwersytet osobom które chcą połączyć naukę z dobrą zabawą :)
 

Aplikacja na medycynę w Wielkiej Brytanii to bez wątpienia jeden z najtrudniejszych procesów, przez jakie może przejść maturzysta. Egzaminy wstępne, interview, wolontariaty, w końcu matura – noga może powinąć się wszędzie! Naszej aplikantce Lenie Wodeckiej udało się jednak przejść tę drogę bez najmniejszej pomyłki.

Lena pracowała z Elabem nad swoją aplikacją prawie dwa lata. Wraz ze swoim mentorem Bernardem oraz konsultantką Moniką przygotowywała się do egzaminów wstępnych i rozmowy kwalifikacyjnej, pisała Personal Statement, gromadziła doświadczenia. Ciężka praca opłaciła się  – w październiku Lena rozpocznie studia medyczne na Brighton and Sussex Medical School!

 

Monika: Zawsze wiedziałaś, że będziesz chciała studiować medycynę i to właśnie za granicą?

Lena: Nie pamiętam, kiedy pojawił się pomysł Wielkiej Brytanii. Wydaje mi się, że pojechałam kiedyś do Oksfordu z rodzicami; odwiedzaliśmy znajomego, który studiował tam fizykę i oprowadzał nas po kampusie. Pomyślałam wtedy “kurczę, ale to jest super miejsce, strasznie chciałabym tutaj być”. Zawsze dużo uczyłam się angielskiego i stwierdziłam, że fajnie byłoby studiować za granicą.

Monika: A sama medycyna?

Lena: Nie wiem w zasadzie, skąd to się wzięło. Zawsze bardzo lubiłam przedmioty ścisłe.

Monika: A gdyby nie było tej oferty z medycyny, zadowoliłabyś się jakimś kierunkiem biomedical science?

Lena: Nie, chyba nie. Te kierunki bardziej idą w kierunku researchu, a ja bardzo chciałam pracować z ludźmi. Gdybym nie miała wyboru, pewnie w ostateczności poszłabym na biomedical, ale nie satysfakcjonowałoby mnie to.

Monika: A medycyna w Polsce?

Lena: Nie chcę zostawać w Polsce, podoba mi sie system nauczania, który jest w UK oraz ta różnorodność, jaka panuje w Anglii. Ciągnie mnie do czegoś nowego. W Polsce mamy bardzo tradycyjne podejście do nauki i nie czuję, żeby to było dla mnie.

Monika: Dlatego świetnie, że się udało i nie musisz zostawać! Wróćmy do naszych początków. Już prawie dwa lata minęły odkąd zaczęliśmy współpracę. Jak ty i twoi rodzice dowiedzieliście się o Elab?

Lena: Przyjechaliście z prezentacją do mojej szkoły, do lubelskiego Staszica. Mieliśmy tam spotkanie, a potem zadzwoniliście do mnie z pytaniem, czy jestem zainteresowana. Porozmawiałam z rodzicami, poczytałam więcej na waszej stronie i stwierdziłam, że chcę współpracować, bo na pewno będzie mi dużo łatwiej z czyjąś pomocą.

Monika: Jakbyś miała podsumować te dwa lata przygotowań jednym zdaniem, to byłoby to…

Lena: Ciężka, mozolna, ale też satysfakcjonująca praca. Był to bardzo duży mój wkład, ale też niesamowity wkład Wasz i nie sądzę bym się dostała, gdybym nie miała jakiejś pomocy ze strony Elabu. Te wszystkie dokumenty, komplikacje podczas procesu aplikacji, pisanie Personala, przygotowanie z Bernardem do BMAT i do interview na Oksfordzie… Z tą rozmową ostatecznie się nie udało, zjadły mnie nerwy, ale jestem pewna, że nie doszłabym w ogóle do tego etapu, gdyby nie wy.

Monika: Czy jest coś, co wspominasz jako natrudniejsze, najbardziej czasochłonne w aplikacji?

Lena: Wydaje mi się, że przygotowywanie się do BMAT, to było najcięższe. Musiałam wykuć na pamięć cały materiał merytoryczny, a do tego zmieścić się w czasie. Naprawdę spędziłam nad tym mnóstwo czasu i jestem z siebie dumna, że wysiedziałam nad tymi książkami (śmiech). Interview wydało mi się juz łatwiejsze, bo jesteś już po egzaminach i oceniają cię już trochę jako osobę.

Monika: Zdawałaś też UKCAT.

Lena: Tak, ale bardziej przygotowywałam się do BMAT, bo wymagały go te uczelnie, na których zależało mi najbardziej.

Monika: UKCAT zdałaś najpierw i od razu miałaś wyniki, prawda?

Lena: I niestety od razu zobaczyłam, że poszło mi słabo. Dlatego wybraliśmy głównie uczelnie z BMAT, a tylko jedną wymagającą UKCAT. Wiedziałam, że aby się gdzieś dostać, muszę się przyłożyć do BMAT, dlatego tyle nad tym siedziałam i po prostu kułam od sierpnia do listopada.

Monika: Generalnie BMAT idzie lepiej, zwłaszcza obcokrajowcom. Tak jak powiedziałaś, to jest kwestia nauczenia się całej merytoryki.

Lena: Dokładnie, można się do tego przygotować po prostu. UKCAT jest bardziej przypadkowy, im szybciej robisz zadania, im szybciej czytasz, tym większe masz szanse. Przy BMAT za to masz możliwość polegać na swojej wiedzy i umiejętnościach.

Monika: Faktycznie, UKCAT jest w dużej mierze zależny od naszych predyspozycji. Mówisz, że dużo zyskałaś dzięki pracy z Twoim mentorem Bernardem. Która część jego przygotowań była najbardziej przydatna?

Lena: Podczas naszych lekcji do BMAT dostałam od niego dużo wskazówek i różnch strategii, ale to była głównie moja ciężka praca. Ile bym sesji z Bernardem nie miała, on za mnie tego nie mógł napisać. Ale przygotowanie do interview, szczególnie mocki, to mi dało najwięcej, zwłaszcza psychicznie. Nauczył mnie, jak odpowiadać na pytania w stylu „Dlaczego medycyna? Jaka jestem? Czego się nauczyłam dzięki temu czy temu?”. To mi bardzo dużo dało i sprawiło, że byłam bardziej pewna siebie i mniej się stresowałam. Oksford był stresujący sam w sobie, ale do Brighton pojechałam już bardzo zrelaksowana. Wiedziałam, że jestem przygotowana i że zrobiliśmy z Bernardem dobrą robotę.

Monika: Jak wspominasz interview na poszczególnych uczelniach? Każda z nich była na pewno zupełnie inna.

Lena: Na Oksfordzie trwało to dwa dni, pamiętam to wszystko jak przez mgłę. Bardzo się stresowałam, nie tylko dlatego, że była to pierwsza rozmowa z trzech, ale też przez renomę uniwersytetu i moje ogromne pragnienie, by się tam dostać. Było to dość okropne przeżycie (śmiech).

Monika: Któreś z ich pytań zapadło Ci szczególnie w pamięć? Pytania na Oxbridge bywają dość dziwne…

Lena: Tak, pierwsze, jakie dostałam to było pytanie o to, jak zaprojektowałabym własny układ pokarmowy, gdybym miała taką możliwość i jak zoptymalizowałabym proces absorbcji składnikowej. To było mega dziwne pytanie (śmiech). Podczas tej rozmowy zabrakło mi trochę wiedzy z etyki i zagadnień NHS, także niepowodzenie to była po części moja wina. Nadrobiłam to przed MMI na Brighton i Leeds.

Monika: MMI jest o tyle dobre, że nawet jak jedna stacja pójdzie słabo, zaczyna się z czystą kartą na kolejnej.

Lena: To prawda. Prowadzący w Brighton byli bardzo mili, naprawdę dobrze to wspominam.

Monika: Po interview przyszła upragniona oferta z Brighton! Została Ci tylko matura do napisania. Była to pewna ulga czy raczej sprawiło, że bardziej się przejmowałaś IB, myśląc „jak źle to napisze, to cała praca pójdzie na marne”? Jak to wspominasz?

Lena: W zasadzie na dobre mi wyszło to, że nie dostałam oferty z Oksfordu bo presja na maturę byłaby jeszcze większa. Natomiast wiedziałam, że wymóg 36 punktów z IB na Brighton jest w zasięgu moich możliwości, co sprawiło, ze zachowałam względny spokój. Jedyne czym się mogłam stresować to szóstki z biologii i chemii. Ale uczyłam się oczywiście intensywnie, wiedziałam, że od tego wszystko zależy. Dlatego teraz jestem z siebie zadowolona.

Monika: Zdecydowanie masz ku temu powody! W Elab widzimy, że niestety często ludzie mają oferty z naprawdę świetnych uczelni, ale nie są w stanie ich obronić na maturze i to jest ogólnopolski problem. Wtedy zaczyna się clearing, ale są bardzo niewielkie szanse na dostanie się na medycynę w clearingu.

Lena: Tym bardziej cieszę się, że dałam radę.

Monika: Jak myślisz o wyjeździe na studia, co Cię najbardziej ekcytuje, a czego się obawiasz?

Lena: Nie mogę się doczekać samej nauki, ale też ludzi. Już teraz rozmawiamy na Facebooku, przyjeżdżamy z całego świata, wszyscy są bardzo pomocni i rozmowni, także juz mam pierwszych znajomych. Natomiast obawiam się na pewno tej tęsknoty za domem czy też tego, ze nie zawrę zażyłych przyjaźni. Myślę, że to jest naturalne, ale ogólnie bardzo się cieszę, że wyjeżdżam i rozpoczynam nowy etap w zyciu.

Monika: Tak jak mówisz, zdecydowanie jest to naturalne, a ja jestem pewna, że to będą najlepsze lata Twojego życia. Czy jest coś, co poleciłabyś innym aplikantom wybierającym sie na medycynę?

Lena: Na pewno poczytać konstytucję NHS przed interview na Oksfordzie (śmiech). A tak na serio, jest to stresujący proces, więc trzeba umieć to wytrzymać, a do tego wiedzieć też, kiedy zrobić sobie przerwę i na chwilę odpuścić.

Monika: Dokładnie, to jest maraton, a nie sprint. Dzięki Lena za rozmowę i życzę Ci wspaniałej kariery lekarskiej w UK!

Lena: Ja również dziękuję.