Marzysz o karierze medycznej? 5 kroków, by zostać lekarzem za granicą
11 lipca 2017
Co ze sobą zrobić, jeśli nie poszła ci matura?
11 lipca 2017
Natalia Prymek

8 podstawowych różnic w edukacji biznesowej w Polsce i Wielkiej Brytanii

Zaskakującym jest fakt, że większość osób zapytanych dlaczego chcą studiować biznes w Wielkiej Brytanii za powód podaje chęć doszlifowania języka i poznania innych kultur. Oczywiście są to ważne i niezaprzeczalne aspekty, ale warto także pamiętać o zasadniczych różnicach w sposobie kształcenia i systemie edukacji na Wyspach, które czynią z tamtejszych uniwersytetów miejsca znacznie różniące się od „SGHu po angielsku”.

Doświadczywszy dwóch systemów edukacji, subiektywnie wskazywać będę zalety brytyjskiego sposobu kształcenia, który uważam, w dziedzinie biznesu, o wiele lepiej przygotowuje absolwentów do wejścia na rynek pracy w XXI wieku.

Poniżej podstawowe różnice do subiektywnej interpretacji.

1. Sposób testowania wiedzy

Na ściśle ścisłych przedmiotach możesz spotkać się z jednym lub dwoma testami ABC, jednak większość wykładowców wymagać będzie napisania tzw. courseworku (20-50% oceny semestralnej). Jest to praca (zazwyczaj grupowa), która poprzez prezentację, arkusze w excelu i dołączony raport odpowiada na skomplikowane i wąskie zapytanie z danej dziedziny. Zapewniam was, że absolutnie nic nie nauczy was teoretycznego podłoża biznesowych zagadnień tak, jak miesiące wertowania artykułów i książek w poszukiwaniu odpowiedzi na konkretne pytania, przeprowadzone rozmowy z ekspertami lub wielogodzinne dyskusje z członkami grupy.

Przykładowe tematy to: „wpływ innowacji dysruptywnej na wybraną dziedzinę gospodarki”, „raport konsultingowy dla firmy borykającej się z problemem rozłożenia materiałów w magazynach (podane dane)”, „8 nurtów filozoficznych w ocenie moralnej przedsięwzięć wybranego przedsiębiorstwa”, „wpływ teorii guru zarządzania XX wieku na motoryzację”, „pomysł na rozwój praktyk HR w wybranym przedsiębiorstwie”, itp., itd.

2. Mniejsza ilość przedmiotów

Studiując w Londynie miałam nie więcej niż 5 przedmiotów na semestr co i tak wiązało się z ogromną ilością materiału do przygotowania na egzaminy i podczas courseworków. Zaliczenie każdego na „firsta” (powyżej 70%) wymagało ode mnie zrozumienia nie tylko teorii, ale i zrozumienia jej aplikacji w świcie biznesu. Jasne, slajdy też stanowiły część materiału do wykucia, ale zakres jednego przedmiotu pozwalał na jego zrozumienie i zapamiętanie teorii, z których korzystam do dziś.

3. Współpraca ze światem biznesu

Realna i namacalna. Z naszych raportów korzystały na firmy takie jakie  Volkswagen czy Barclays, a courseworki często opierały się na ścisłej współpracy z korporacjami, które traktowały nas jako darmową, ale cenną grupę konsultantów. 60% oceny z przedmiotu „Systems Thinking for Consultants” opierało się na feedbacku od szefowej działu HR na Europę banku Santander, z którą przez pół roku pracowaliśmy nad nową strategią motywacji dla pracowników placówek detalicznych.

4. Wiedza z pierwszych stron gazet

Wiadomo, teorię na pierwszym czy drugim roku Ekonomii i Zarządzania w Praktyce poznawaliśmy z podręczników. Jednak większość przedmiotów opierała się wyłącznie na ostatnich artykułach z Harvard Business Review czy pracy doktorantów z naszej uczelni. Pozwoliło mi to orientować się w nowym teoriach, rozumieć ich podłoże (np. nowe teorie Portera w kontraście do jego tradycyjnego modelu pięciu sił) i stanowić prawdziwą wartość dodaną dla przedsiębiorstwa działającego w XXI wieku.

5. Indywidualne podejście

Każdy, na cały kres studiów dostaje prywatnego „tutora”. Jest to przedstawiciel kadry akademickiej, niekoniecznie wykładający, z którym spotkania ustalamy sami przynajmniej cztery razy w roku. Może pomóc nam w wyborze tematu pracy, zaciekawić swoją pracą badawczą lub przekazać CV wpływowemu koledze.

6. Networking

Uczelnie w Londynie świetnie zdają sobie sprawę ze swojej przewagi lokalizacyjnej. Studiując w europejskiej stolicy finansów, przedsiębiorczości i innowacji szkoda byłoby nie starać się budować sieci kontaktów, w czym zdecydowanie pomaga szkoła.

Regułą są darmowe bilety na bankiety przedsiębiorców, spotkania z inwestorami, pokazy filmów dokumentalnych na których zapraszani są ich bohaterowie, spotkania z liderami światowego biznesu (jak Richard Branson czy Bill Clinton) oraz różnorakie gale, gdzie darmowy szampan i przekąski stanowią jedynie subtelny dodatek do śmietanki uniwersyteckiego i biznesowego towarzystwa.

7. Sandwich Year

Większość uczelni oferuję tzw. Sandwich Year, kiedy to student może opuścić uczelnię między drugim a trzecim rokiem i podjąć roczny, płatny staż zawodowy. Dla wielu jest to potwierdzenie wymarzonej kariery i walka o kontrakt z firmą już przed rozpoczęciem ostatniego roku studiów.

Dla innych jednak jest to ważny zimny prysznic, który zagubionym ułatwia przynajmniej zrozumienie czego na pewno w życiu nie chcą robić i ratuje od podjęcia długoterminowych kontraktów po studiach. Jest to też możliwość wypróbowania sił w różnych gałęziach gospodarki bez większych zobowiązań. Płace w korporacjach za taki rok wynoszą około 21 000 GBP rocznie.

8. Graduacja

Ukoronowaniem trudów uczelnianych jest uroczystość graduacji, na którą wszyscy studenci muszą stawić się w czarnych togach i akademickich czapkach znanych nam z Amerykańskich filmów. Jest to niesamowite przeżycie uwiecznione na zdjęciach wręczanych babciom, ciociom i kuzynom.

Widok czapki z frędzlem wyrzuconej w powietrze oraz długie oklaski przy odbieraniu dyplomu od dziekana pozwalają zrozumieć prawdziwe znaczenie podjęcia trudu wyższej edukacji i przynależność do elitarnego jeszcze grona uprzywilejowanych dyplomem uczelni wyższej na świecie. Bo oprócz papierka powinno przecież chodzić o poszerzanie horyzontów, rozwijanie wiedzy umożliwiającej wpływ na innowację światową, doświadczenie wymiany myśli z rówieśnikami i inne podobne kwestie, choć brzmiące naiwnie, przynajmniej dla mnie stanowiące motywacyjny filar rozwoju poprzez edukację.

Czytaj też:

7 nawyków ludzi bardzo produktywnych.

Bezrobocie inaczej, czyli o plusach nieposiadania pracy.

10 oznak, że czas uciekać z korpo.

Otrzymuj najlepsze teksty z Elab Magazine prosto na Twojego maila! Wystarczy się zapisać przez formularz. Prosta sprawa.

 

Opinie o nas

  • Southampton Solent University
    Marta
    Taaaak! Otwieramy nowe yankee candle, studia znowu za chwile, przeprowadziłam się nareszcie do ładnego mieszkania, bo te studenckie domy tutaj to jest porażka, No i żyjemy sobie z chłopakiem w dwójkę, podróżujemy dużo także jest super ❤️
  • Maturzystka
    Agata
    Dziękuję za referencje, po poprawkach brzmią nieporównywalnie bardziej przekonująco niż pierwsza wersja.
  • Maturzysta
    Filip
    Dostałem zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną od Imperial College. Muszę przyznać, że jestem z siebie odrobinę dumny, choć na razie zero w tym mojej zasługi, a cała Wasza. Dziękuję!
  • Edinburgh University
    Grzesiek
    Konsultanci służą radą w każdej dziedzinie związanej ze studiami, a personal statement i referencja uzyskane dzięki Elab zapewniły mi miejsce na wymarzonym Edinburgh University. Studia w Wielkiej Brytanii to doświadczenie, którego nie można porównać z żadnym innym, krok, ba! - skok w przód.
  • Cass Business School
    Karolina
    I highly appreciate everything you do for me. I can't imagine how I would get through all the application process without the possibility to have somebody I can ask and to count on. I was nicely surprised how much advice I could get about everything that came to my mind. Thank You very much for such a great support. I believe your service is invaluable.
  • BA South Asian Studies
    Julia
    Pomysł na aplikowanie na studia w Wielkiej Brytanii przyszedł mi do głowy dopiero w listopadzie, kiedy dowiedziałam się, że deadline to już 15 stycznia! Jednak dzięki konsultacjom Elab bez problemu wybrałam uniwersytety, które najbardziej mi odpowiadały i przygotowałam aplikację na najwyższym poziomie, która pomogła mi się dostać na dokładnie taki kierunek jaki chciałam – Hindi na SOAS. Studia w Londynie to spełnienie marzeń i otwarta droga do międzynarodowej kariery!
  • University of Cardiff
    Ola
    Myślę, że ciężko jest się ograniczyć do kilku rzeczy, ponieważ współpraca układała się świetnie przez cały czas. Na pewno dużo pomocy otrzymałam przy początkowym procesie aplikacji, personal statement i reference. Nie do pominięcia jest również fakt, że otrzymywałam rady i odpowiedzi na każde pytanie, bez względu na to ile razy pytałam o to samo lub jak banalne mogło się ono wydawać.
  • University of the Arts
    Jakub
    Kiedyś nie wierzyłem, że dam radę przejść przez cały proces rekrutacji w zaledwie miesiąc, a dziś - dzięki Elab - studiuje wymarzoną fotografię w Londynie! Życie w UK, to niesamowita przygoda, studia wymagają wiele, ale oferują mnóstwo możliwości w zamian! Wykładowcy i studenci żyją przepełnieni pasją do tego co robią. Nie warto się wahać.
  • University of Cambridge
    Michał
    Studia na najlepszej uczelni w UK były moim marzeniem od początku IB. Nigdy nie poradziłbym sobie w gąszczu dokumentów, esejów (sczególnie na Cambridge) i reguł oraz jednocześnie nauce do egzaminów, gdyby nie nieoceniona pomoc indywidulanego konsultanta. Mierzę wysoko i wierzę, że warto zainwestować w sukces!
  • Grenoble Graduate School of Business
    Szymon
    Kiedy po trzech latach studiowania w Polsce zdecydowałem się na wyjazd, nie wiedziałem jak bardzo różnic się proces aplikacji, o ilu dokumentach i terminach trzeba pamiętać. Profesjonalna i zawsze fachowa pomoc konsultanta Elab uświadomiła mi wiele istotnych aspektów aplikacji, o których sam nigdy bym nie wiedział. Pomoc i rada doświadczonego profesjonalisty jest zawsze bezcenna.
  • Richmond, The American International University in London
    Justyna
    Moją przygodę ze studami w Lodynie zaczęłam od dostania sie na Middlesex University. Poczytałam trochę opinii na forach o tym uniwersytecie i zdaławałam sobie sprawę, że nie jest to najlepsza szkoła. Wtedy jeszcze to tak bardzo mi nie przeszkadzało, stwierdziłam,że ile ludzi tyle opinii i nie ma co się przejmować. Niestety już na miejscu, okazało się że opinie były prawdziwe i w Londynie sie potwierdziły. Bardzo niskie miejsce w rankingach, a także poziom nauczania słaby, miałam wrażenie, że nie stawia przede mną żadnych wyzwań. Wraz z koleżanką, również z Middlesex postanowiłyśmy przemyśleć nasze możliwości po rezygnacji. Jedyne opcje, które nam przyszły do głowy to poddanie sie i powrót do Polski, rezygnacja z Middlesex i aplikacja do jakiejś innej szkoły, ale dopiero za rok lub próba przeniesienia sie juz od nowego semestru. Wtedy zwróciłyśmy sie o pomoc do Pani Aleksandry z agencji Elab. Dzięki Elab dowiedziałyśmy sie o Richmond The American International University, gdzie złożyłyśmy podanie. W procesie aplikacji, zbierania dokumentów i kontaktu z uczelnią pomogła nam właśnie agencja Elab. W bardzo krótkim czasie udało nam się dopełnić wszystkich formalności i mogłyśmy rozpocząć studia w Richmond. Po tym doświadczeniach zdałam sobie sprawę, jak ważna jest pomoc osób, które znają sie na tych procesach aplikacyjnych, które czasem są bardzo skomplikowane. Gdyby nie Elab to prawdopodobnie teraz byłabym w Polsce, z uczuciem zmarnowanej szansy.Wyjazd za granicę na studia, z dala od rodziny bardzo mnie zmienił. Mam wrażenie, że w ciagu tych ostatnich miesięcy bardziej dojrzałam niż w ciągu 3 lat. Bardzo spodobał mi się system nauczania tutaj. Na mojej uczelni mogę wybierać sama przedmioty, układać plan tak jak mi odpowiada, a doradcy są tu dla mnie aby mi w tym pomóc. Czuje sie tu traktowana bardzo indywidualnie, nie jak jeden numer z tysięcy. Kredyt studencki może przerażać, ale należy go potraktować jako inwestycje w siebie i swoją przyszłość. Myślę, ze warto podjąć takie wyzwanie. I nawet jeśli coś nie wychodzi to nie przejmować i sie i próbować dalej. Nie każde marzenie spełnia sie ot tak, czasem trzeba do nich długo dążyć, ale to nie znaczy, że nie są nam pisane.
  • Martyna
    University of Westminster
    Martyna
    System rekrutacji na studia w Wielkiej Brytani nie jest najprostszy, wymaga także wiele czasu oraz znajomości wymagań. Dzięki konsultacjom Elab byłam w stanie mu sprostać. Złożenie wszystkich aplikacji na czas byłoby w moim przypadku: osoby będącej przez ostatni rok w podróżach praktycznie niemożliwe bez pomocy Elab. W trakcie rekrutacji nierzadko miałam pytania dotyczące nurtujących mnie niejasności, na które zawsze otrzymywałam rzetelne i kompetentne odpowiedzi. Udzielana mi była także pomoc w razie jakichkolwiek problemów. Elab pomógł mi także dokonać wyboru odpowiedniej uczelni, przybliżając specyfikę studiowania podobnych kierunków na różnych uczelniach. Dostałam się na wszystkie uniwersytety na jakie aplikowałam i mogę śmiało powiedzieć, że pomógł mi w tym personal statement, w którego przygotowaniu pomagał mi Elab. Zostałam także dobrze przygotowana do interview, przeprowadzanego ze mną przez jedną z uczelni. Pomoc Elab zapewniła mi miejsce na świetnym uniwersytecie. Mogę bez wahania rekomendować korzystanie z ich usług każdemu, kto tak jak ja marzy o studiowaniu w Anglii.
  • Iwona
    maturzystka
    Iwona
    Jak narazie wszystko w jak najlepszym porządku – jest oferta unconditional z Institute of Education – aplikacja musiała być bardzo przekonująca.
  • Grzesiek
    Edinbourgh University
    Grzesiek
    Konsultanci służą radą w każdej dziedzinie związanej ze studiami, a personal statement i referencja uzyskane dzięki Elab zapewniły mi miejsce na wymarzonym Edinburgh University. Studia w Wielkiej Brytanii to doświadczenie, którego nie można porównać z żadnym innym, krok, ba! - skok w przód.
  • Julia
    SOAS
    Julia
    Pomysł na aplikowanie na studia w Wielkiej Brytanii przyszedł mi do głowy dopiero w listopadzie, kiedy dowiedziałam się, że deadline to już 15 stycznia! Jednak dzięki konsultacjom Elab bez problemu wybrałam uniwersytety, które najbardziej mi odpowiadały i przygotowałam aplikację na najwyższym poziomie, która pomogła mi się dostać na dokładnie taki kierunek jaki chciałam – Hindi na SOAS. Studia w Londynie to spełnienie marzeń i otwarta droga do międzynarodowej kariery!
  • Weronika
    Dania Higher Education Academy
    Weronika
    Firma Elab Education Laboratory to zespół profesjonalistów z doświadczeniem i chęcią pomocy w każdej sytuacji. Bardzo dziękuję za pomoc w wyborze uczelni i aplikacji na Akademię. Po pierwszym semestrze na duńskiej uczelni wiem, że to była bardzo dobra decyzja z której jestem zadowolona. Szczególne podziękowania chciałam złożyć Pani Aleksandrze Kozerze, która była ze mną w ciągłym kontakcie, wykazała się elastycznością i dużym zaangażowaniem w kontaktach z przedstawicielami uczelni. Dała mi również wiele cennych rad i wskazówek oraz wsparcie. Z pełną odpowiedzialnością, wszystkim polecam firmę Elab.
  • Ola
    University of Cardiff
    Ola
    Myślę, że ciężko jest się ograniczyć do kilku rzeczy, ponieważ współpraca układała się świetnie przez cały czas. Na pewno dużo pomocy otrzymałam przy początkowym procesie aplikacji, personal statement i reference. Nie do pominięcia jest również fakt, że otrzymywałam rady i odpowiedzi na każde pytanie, bez względu na to ile razy pytałam o to samo lub jak banalne mogło się ono wydawać.
  • Zosia Nowak
    Richmond, The American International University in London
    Zosia Nowak
    Jestem bardzo zadowolona z usług tej organizacji. Ponad półtora roku temu w bardzo szybki, sprawny i oddany sposób pomogła mi ziścić moje marzenie o studiowaniu za granica. Dzięki całej organizacji a wszczególności dozgonnej pomocy Oli Kozery studiuje Psychologie na amerykańskiej uczelni w Londynie a całe następne pół roku spędzę na wymianie w Australii w ramach student exchange. Jeśli to nie jest spełnieniem marzeń, to nie wiem co jest. Dziękuję!
  • Grzegorz
    University College London
    Grzegorz
    Aplikuję na matematykę. Dostałem już oferty z Warwick, King’sCollege, Birmingham i Liverpool, czekam jeszcze na odpowiedź z UCL. Tylko dzięki pomocy i zaangażowaniu p. Olgi i p. Aleksandry udało mi się tak sprawnie przejść przez cały proces aplikacji, szczególnie przy pisaniu Personal Statement i Referencji. Nieoceniona była pomoc P. Olgi przy sprawdzaniu uczelni, ich wymagań i przy ostatecznym wyborze. Ogromna życzliwość obu Pań, ich profesjonalizm i zaangażowanie na każdym etapie współpracy dały efekt w postaci ofert. Bardzo dziękuję obu Paniom ponieważ dzięki nim cała ta przygoda stała się po prostu łatwa i przyjemna. Nie byłem pewien, czy współpraca z Elabem to dobry pomysł ale teraz wiem, że dostaję więcej niż oczekiwałem. Polecam! PS Właśnie dostałem PIĄTĄ ofertę – z UCL! Mam więc komplet ofert. Jeszcze raz dziękuję p. Oldze i p. Aleksandrze za tak skuteczną pomoc.
  • Julita
    University of Cambridge
    Julita
    Pani Aleksandro, Serdecznie dziekuje za wszelką pomoc przy aplikacji do Cambridge! Próbne rozmowy, materiały i wskazówki były niezwykle przydatne oraz profesjonalnie przygotowane. Rok temu bym nie uwierzyła gdyby ktos mi powiedział ze uda mi sie dostać do Cambridge i to jeszcze na inżynierię! Świetnie mi sie współpracowało z Elab i uważam że jest to niezwykła inicjatywa która pozwala spełniać marzenia! Jeszcze raz dziekuje :)
  • Justyna
    King's College London
    Justyna
    Piszę, żeby potwierdzić, że od wczoraj wieczorem moja oferta z Kingsa zmieniła się na unconditional, więc nic nie stoi mi na przeszkodzie w podjęciu studiów. Chciałabym za to bardzo, ale to bardzo podziękować całemu zespołowi Elabu za spełnienie marzenia, które miałam od początków gimnazjum. Nadal nie dociera do mnie, że zacznę studia na uczelni w top 20 rankingu światowego. Jestem też pewna, że gdyby nie Wasza pomoc (już od samego wyboru kierunku, bo wcześniej myślałam o ekonomii, a nie zarządzaniu) nie dostałabym tej conditional offer pod koniec zeszłego roku, co stanowiło dla mnie motywację w trakcie samej nauki do matury. Zarówno referencja i personal statement były niesamowicie dopracowane, a wszystkie przypomnienia o terminach wysłania kolejnych dokumentów uspokoiły rodziców. Osobno pragnęłabym podziękować Pani za bycie ciągle pod telefonem, gdy mój tata panikował przez maturę, czy nawet wczoraj przez dosyć krótkie opóźnienie Kingsa. Po rozmowie z Panią zupełnie zmieniał nastawienie co do problemu. Naprawdę nie mogłam lepiej wybrać i poznanie Elabu dwa lata temu na targach uczelni brytyjskich było najlepszą rzeczą jaka mogła mi się przytrafić w celu wyjazdu do Wielkiej Brytanii.
  • Amy
    BiomedicalScience
    Amy
    Anglia Ruskin University to wspaniałe miejsce do nauki, rozwijania swoich umiejętności oraz poznania niesamowitych ludzi! Ze studiowania na tym uniwersytecie mam same dobre wspomnienia, a nabyte umiejętności na pewno przydadzą mi się w pracy. Podczas studiowania nauczyciele i pracownicy szkoły dali mi bardzo dużo wsparcia, zawsze służyli pomocą i dobrą radą. Położenie szkoły oraz samo miasto Cambridge jest idealne dla młodych ludzi którzy chcą korzystać z życia studenckiego ;)Z pewnością mogę polecić ten uniwersytet osobom które chcą połączyć naukę z dobrą zabawą :)
 

Zaskakującym jest fakt, że większość osób zapytanych dlaczego chcą studiować biznes w Wielkiej Brytanii za powód podaje chęć doszlifowania języka i poznania innych kultur. Oczywiście są to ważne i niezaprzeczalne aspekty, ale warto także pamiętać o zasadniczych różnicach w sposobie kształcenia i systemie edukacji na Wyspach, które czynią z tamtejszych uniwersytetów miejsca znacznie różniące się od „SGHu po angielsku”.

Doświadczywszy dwóch systemów edukacji, subiektywnie wskazywać będę zalety brytyjskiego sposobu kształcenia, który uważam, w dziedzinie biznesu, o wiele lepiej przygotowuje absolwentów do wejścia na rynek pracy w XXI wieku.

Poniżej podstawowe różnice do subiektywnej interpretacji.

1. Sposób testowania wiedzy

Na ściśle ścisłych przedmiotach możesz spotkać się z jednym lub dwoma testami ABC, jednak większość wykładowców wymagać będzie napisania tzw. courseworku (20-50% oceny semestralnej). Jest to praca (zazwyczaj grupowa), która poprzez prezentację, arkusze w excelu i dołączony raport odpowiada na skomplikowane i wąskie zapytanie z danej dziedziny. Zapewniam was, że absolutnie nic nie nauczy was teoretycznego podłoża biznesowych zagadnień tak, jak miesiące wertowania artykułów i książek w poszukiwaniu odpowiedzi na konkretne pytania, przeprowadzone rozmowy z ekspertami lub wielogodzinne dyskusje z członkami grupy.

Przykładowe tematy to: „wpływ innowacji dysruptywnej na wybraną dziedzinę gospodarki”, „raport konsultingowy dla firmy borykającej się z problemem rozłożenia materiałów w magazynach (podane dane)”, „8 nurtów filozoficznych w ocenie moralnej przedsięwzięć wybranego przedsiębiorstwa”, „wpływ teorii guru zarządzania XX wieku na motoryzację”, „pomysł na rozwój praktyk HR w wybranym przedsiębiorstwie”, itp., itd.

2. Mniejsza ilość przedmiotów

Studiując w Londynie miałam nie więcej niż 5 przedmiotów na semestr co i tak wiązało się z ogromną ilością materiału do przygotowania na egzaminy i podczas courseworków. Zaliczenie każdego na „firsta” (powyżej 70%) wymagało ode mnie zrozumienia nie tylko teorii, ale i zrozumienia jej aplikacji w świcie biznesu. Jasne, slajdy też stanowiły część materiału do wykucia, ale zakres jednego przedmiotu pozwalał na jego zrozumienie i zapamiętanie teorii, z których korzystam do dziś.

3. Współpraca ze światem biznesu

Realna i namacalna. Z naszych raportów korzystały na firmy takie jakie  Volkswagen czy Barclays, a courseworki często opierały się na ścisłej współpracy z korporacjami, które traktowały nas jako darmową, ale cenną grupę konsultantów. 60% oceny z przedmiotu „Systems Thinking for Consultants” opierało się na feedbacku od szefowej działu HR na Europę banku Santander, z którą przez pół roku pracowaliśmy nad nową strategią motywacji dla pracowników placówek detalicznych.

4. Wiedza z pierwszych stron gazet

Wiadomo, teorię na pierwszym czy drugim roku Ekonomii i Zarządzania w Praktyce poznawaliśmy z podręczników. Jednak większość przedmiotów opierała się wyłącznie na ostatnich artykułach z Harvard Business Review czy pracy doktorantów z naszej uczelni. Pozwoliło mi to orientować się w nowym teoriach, rozumieć ich podłoże (np. nowe teorie Portera w kontraście do jego tradycyjnego modelu pięciu sił) i stanowić prawdziwą wartość dodaną dla przedsiębiorstwa działającego w XXI wieku.

5. Indywidualne podejście

Każdy, na cały kres studiów dostaje prywatnego „tutora”. Jest to przedstawiciel kadry akademickiej, niekoniecznie wykładający, z którym spotkania ustalamy sami przynajmniej cztery razy w roku. Może pomóc nam w wyborze tematu pracy, zaciekawić swoją pracą badawczą lub przekazać CV wpływowemu koledze.

6. Networking

Uczelnie w Londynie świetnie zdają sobie sprawę ze swojej przewagi lokalizacyjnej. Studiując w europejskiej stolicy finansów, przedsiębiorczości i innowacji szkoda byłoby nie starać się budować sieci kontaktów, w czym zdecydowanie pomaga szkoła.

Regułą są darmowe bilety na bankiety przedsiębiorców, spotkania z inwestorami, pokazy filmów dokumentalnych na których zapraszani są ich bohaterowie, spotkania z liderami światowego biznesu (jak Richard Branson czy Bill Clinton) oraz różnorakie gale, gdzie darmowy szampan i przekąski stanowią jedynie subtelny dodatek do śmietanki uniwersyteckiego i biznesowego towarzystwa.

7. Sandwich Year

Większość uczelni oferuję tzw. Sandwich Year, kiedy to student może opuścić uczelnię między drugim a trzecim rokiem i podjąć roczny, płatny staż zawodowy. Dla wielu jest to potwierdzenie wymarzonej kariery i walka o kontrakt z firmą już przed rozpoczęciem ostatniego roku studiów.

Dla innych jednak jest to ważny zimny prysznic, który zagubionym ułatwia przynajmniej zrozumienie czego na pewno w życiu nie chcą robić i ratuje od podjęcia długoterminowych kontraktów po studiach. Jest to też możliwość wypróbowania sił w różnych gałęziach gospodarki bez większych zobowiązań. Płace w korporacjach za taki rok wynoszą około 21 000 GBP rocznie.

8. Graduacja

Ukoronowaniem trudów uczelnianych jest uroczystość graduacji, na którą wszyscy studenci muszą stawić się w czarnych togach i akademickich czapkach znanych nam z Amerykańskich filmów. Jest to niesamowite przeżycie uwiecznione na zdjęciach wręczanych babciom, ciociom i kuzynom.

Widok czapki z frędzlem wyrzuconej w powietrze oraz długie oklaski przy odbieraniu dyplomu od dziekana pozwalają zrozumieć prawdziwe znaczenie podjęcia trudu wyższej edukacji i przynależność do elitarnego jeszcze grona uprzywilejowanych dyplomem uczelni wyższej na świecie. Bo oprócz papierka powinno przecież chodzić o poszerzanie horyzontów, rozwijanie wiedzy umożliwiającej wpływ na innowację światową, doświadczenie wymiany myśli z rówieśnikami i inne podobne kwestie, choć brzmiące naiwnie, przynajmniej dla mnie stanowiące motywacyjny filar rozwoju poprzez edukację.

Czytaj też:

7 nawyków ludzi bardzo produktywnych.

Bezrobocie inaczej, czyli o plusach nieposiadania pracy.

10 oznak, że czas uciekać z korpo.

Otrzymuj najlepsze teksty z Elab Magazine prosto na Twojego maila! Wystarczy się zapisać przez formularz. Prosta sprawa.