Jak bezrobocie i porażka zmienią twoje życie na lepsze?
11 lipca 2017
O sile ograniczeń, czyli jak zwiększą one twoją produktywność.
11 lipca 2017
Olga

19 rzeczy, które pomogą ci stworzyć własny produkt!

Nie bądź wannabe!

W obiegu funkcjonuje wielu wannabe piewców pseudo-biznesowych farmazonów. Te, zamiast pomagać, sztucznie motywują. Wielkimi, kopiowanymi masowo i niesprawdzonymi własną krwawicą hasłami, mili mędrkowie zwyczajnie zaśmiecają łby. Cóż. Czasami zwyczajnie daleko im do prawdy.

Wiem gdzie, jako pokolenie Y, macie roszczeniowe wobec was postawy i mówienie, że coś ma wyglądać tak i nie inaczej. Macie je w dupie. Poniższy tekst potraktujcie jedynie jako punkt odniesienia i pole do dyskusji. To kilka spraw, mogących pomóc Wam w pierwszych etapach tworzenia. Sprawdziłem je osobiście. Nie lubię Kaulo Poelio.

1. Żyj. Nie planuj życia.

Umówmy się. Podczas studiów, nie ważne czy ciągle na nich jesteś, czy już pozbawiły cię mocy, zupełnie niepotrzebne jest szczegółowe planowanie swojej ścieżki kariery. Myślcie o tym, o czym chcecie. W mojej opinii – przedstawiciela rozwarstwionego pokolenia Y, gdzie wszystko wokoło zasuwa dziś jak pokaz slajdów, gdzie w rozpędzie nie potrafimy w skupieniu przeczytać pełnego tekstu, mówić płynnymi zdaniami, zwyczajnie na cholerę zda się wysoce strategiczny i daleko idący plan na przyszłość. Kiedy nie macie jeszcze wyrzeźbionej opinii wobec własnej drogi zawodowej, chyba warto jest jej po prostu szukać, a nie napinać się i skupiać na tym, co „być może”… Co innego, kiedy macie ten etap z głowy i wizję posiadacie. Wtedy po prostu róbcie głośno swoje i zwyczajnie tego nie schrzańcie.

2. Sprawdzaj się w różnych kontekstach.

Odszukuj się w zawodowstwie. Sprawdzaj, jakie zajęcia lubisz i co najbardziej cię zajmuje. Jeżeli pozwalają ci na to warunki finansowe i energia – zmieniaj prace, kiedy zaczniesz się nudzić i spalać. Do skutku. Poznawaj nowe środowiska, bywaj na ich eventach, rozmawiaj z zawodowcami.

3. Work hard, play hard.

Tutaj nie ma co za dużo gadać. Jeżeli wiesz, że musisz (lub chcesz) polegać na sobie i chcesz coś osiągnąć – pracuj. Licz na siebie, nie na szczęście. Jeżeli dużo pracujesz – znajdź czas na chillout. Brak odpoczynku to szybkie wypalenie.

4. Nie obawiaj się etatów ani umów śmieciowych.

Gadanie o niechęci do etatów i fatalnych warunkach umów śmieciowych tylko wzburza i tak nie mały basen kwasu. Bo nudne etaty, bo korpo, bo słaba kasa na śmieciowej. Prawda jest gdzie indziej. Nie potrzeba doktoryzacji, aby wiedzieć, że dziś to nie tylko CV i dobra marynarka pomogą podczas rekrutacji. Nie rób z siebie ofiary i wymyśl coś, co pomoże ci się dostać tam, gdzie chcesz. Wyrób własne zdanie jak ci na etacie i jak na śmieciowej. Nie siedź w miejscu. Sprawdzaj gdzie czujesz się najlepiej.

NIE NARZEKAJ!

5. WYBÓR:

Własna działalność/praca dla kogoś. To nie działa tak, że posiadając własną działalność od razu pracujesz wyłącznie dla siebie. Takie pojmowanie zostało wyhodowane przez ruchy motywacyjno-wannabe. Początki we własnym biznesie mogą spowodować, że będziesz się czuł, jakbyś pracował nie dla jednej, ale co najmniej dla kilkunastu osób. Poczujesz urzędy, poznasz zagadnienia prawne, będziesz sporo podróżować. I płacić :). Oczywiście, że takie poczucie minie i poczujesz się jak władca – jeżeli na to zapracujesz.

Jeżeli jako twórcza osoba, zależy Ci, aby dać światu od siebie coś niezwykłego, możesz to robić, zarówno od razu rozkręcając własną firmę jak i zaczynając od pracy na etacie. Obie ścieżki się nie wykluczają. 

A: możesz posiadać własną firmę, gdzie tworzysz coś zupełnie sam i budujesz wartościowy produkt. Natomiast początkowo możesz popełniać wiele błędów organizacyjnych, rozwijać się wolniej, z niskim budżetem i niewielką bazą kontaktów.

B: możesz znaleźć się na ciekawym etacie i kierować dowolnym projektem, gdzie masz bardzo wysoką swobodę działania, gdzie posiadasz duże zaplecze finansowe, support teamu lepszych od Ciebie specjalistów i możliwości promocyjne na zaprezentowanie efektu po ukończeniu. Możesz nauczyć się podstaw jak, na pełnych obrotach, funkcjonuje prowadzenie projektu.

W obu przypadkach na koniec dnia możesz stworzyć wyjątkową jakość.

NIE BĄDŹ WANNABE!

6. POMYSŁ

Początkującym przedsiębiorcom zdarza się tworzyć usługi lub produkty służące później niezwykle małej, bardzo wąskiej społeczności. Powstaje pytanie PO CO? Życie jest krótkie i chyba warto skupiać się na rzeczach, które mają znaczenie.

7. Budowa zespołu

Dobrze przyjrzyj się osobom, z którymi zamierzasz działać. Zapytaj, czym się zajmują, co robią po godzinach. Po prostu nie łudź się, że otrzymasz ustalone zaangażowanie od kogoś, kto już na starcie mówi o wielu projektach jakie prowadzi lub z innej beczki: wielu kłopotach wokół siebie, na studiach i zupełnym braku czasu na nic – no ale w końcu znacie się, lubicie i chciałby się zaangażować, bo… „bardzo czuje ten projekt”.

Wielkich, jednotygodniowych entuzjastów jest najwięcej. Szkoda Twojego czasu. Zwłaszcza, kiedy masz bardzo mały budżet na załogę. Lub wcale go nie masz. Zbuduj mały, kompleksowy zespół. Początkowo i tak większość rzeczy może być na Twoich barkach.

BŁĘDY BĘDĄ SIĘ POJAWIAĆ. NAPRAWIAJ I IDŹ DALEJ.

8. Zbuduj beta produkt/usługę najszybciej i najtaniej jak się da.

Filozofia LEAN STARTUP nazywa to MVP (minimum viable product). Nie dopieszczaj produktu, ponieważ zakończenie fazy projektowania będzie trwać znacznie dłużej. Możliwie szybko zaprezentuj go grupie osób, która twoim zdaniem najprawdziwiej go zaopiniuje. Takowe podejście najlepiej sprawdzi się w branży IT – patrząc na usługi i produkty online. Natomiast w przypadku produktów istniejących fizycznie – warto wyprodukować możliwie najmniejszą partię, lub same prototypy. Zbadaj opinie potencjalnych użytkowników, od razu usłyszysz, co musisz poprawić.

9. Nie rezygnuj od razu z posiadanej pracy.

To nie zabrzmi jak z fragment poradnika „jak zostać milionerem”. Na szczęście. Porzucanie posiadanego źródła utrzymania (o ile utrzymujesz się sam/sama) nie zawsze okazuje najlepszą opcją. Częściej decydują o tym emocje i naiwna wiara w swój pomysł, który rewolucjonizuje świat (na razie wyłącznie w Twojej głowie). Weryfikacja poziomu samo-zajebistości to kwestia czasu.

Jak pokazują statystyki – na rynku przetrwa, silnie zakorzeni i wykaże rentowność 1/100 firm. Ekscytacja po odnalezieniu w sobie geniusza trwa jakiś tydzień. Wtedy opis wizji jest silny jak nigdy i przenika tkankę neuronową wszystkich znajomych, z którymi się dzielisz. Kontrargumenty łamiesz uzmysłowieniem swoich własnych supermocy, intuicją, „doświadczeniem” , dostrzeżoną niszą na rynku albo i brakiem wrażliwości na biznes po stronie słuchaczy. Albo zmianą tematu.

Nie oszukuj siebie. Wiedz, że w większości przypadków będziesz słyszeć współdzielony z Tobą optymizm. Nie bądź wannabe. Podejmowanie ryzyka to nie to samo, co świadoma głupota. Wykorzystaj weekendy i czas po godzinach i wypracuj MVP. Można być efektywnym podczas pracy dla kogoś i po godzinach realizować swoją wersję beta swojego pomysłu. To da się zrobić. Zorganizuj się i mniej balanguj.

10. Jeśli zadziałało – podejmij decyzję.

Kiedy:

masz już sprawdzony w testach beta produkt

znasz opinie użytkowników i ludzi z większym doświadczeniem

znasz swoją motywację, posiadasz zespół i wiesz na kim możesz polegać

posiadasz środki na początkowe koszty lub znasz ew. inwestora i widzisz w swoim pomyśle REALNY potencjał

Teraz jest czas na poważą decyzję o zwolnieniu z dotychczasowej pracy, pełnym focusie na pomyśle i stworzeniu poważnego PLANU. Na start może przydać się formuła taka jak: business canvas model. Podziel się wizją i strategią z zaufanymi, doświadczonymi przedsiębiorcami lub ekspertami. Rozeznaj środowisko potencjalnych inwestorów.

11. Wyznacz jasny cel.

Wiem. To hasło przytacza się tak często, że kolejnych piewców powinno się banować za nadużywanie. Nie wymaga komentarza – cel musi być możliwie najkrótszy, konkretny i jasny dla obu stron. Zarówno twórców, zespołu jak i odbiorców.

12. Inwestorzy.

Tu, jak w związku, powinno zaiskrzyć. Jeżeli nie czujesz porozumienia lub jesteś ciągle proszony o dodatkowe, uzupełniające dokumenty i kolejne spotkania – daj sobie spokój. Nic z tego nie będzie. Zwracaj szczególną uwagę na warunki inwestycji i jakie są ew. konsekwencje porażki firmy. Draft umowy od inwestora skonsultuj z prawnikiem – to będą dobrze wydane pieniądze.

13. Otoczenie.

Szczerze miej w dupie wszystkie niekonstruktywne opinie, wobec tego, co robisz lub co już zrealizowałeś. Ludzka wyobraźnia, nawet rodziny, osób bliskich i (jak sądziłeś) szczerych, potrafi wystrugać dobrą nowelę, w której fabuła odkrywa nieznane ci historie powstawania twojego pomysłu. Bywa, że spiskowe, pełne układów, bogatych krewnych i pleców. Otaczaj się zaufanymi przyjaciółmi a wartościowe uwagi wplataj w plan działania.

14. Rejestracja organizacji.

Osobiście polecam zaczekać na ten moment przynajmniej do chwili, kiedy opadnie pierwszy entuzjazm i zaczną się pierwsze schody. To jest zdecydowanie najlepszy czas, aby zweryfikować sam produkt i jego miejsce na rynku, ale i zaangażowanie swoje, wspólników i zespołu. Po tym etapie masz o wiele szerszy pogląd na całą organizację i pomysł. Teraz jest moment zwrotny. Samemu początkowo jest trudno.

Może spółka? Jeżeli decydujesz się na założenie spółki – koniecznie sporządź umowę, gdzie każdy ze wspólników określi swój wkład (kapitał lub know-how), obowiązki, stopień zaangażowania, oraz swoją dostępność. Na początku przecież wszyscy się cieszą ;). Później może być różnie.

Wspólników szukaj tam, gdzie sam widzisz brak swoich kompetencji w tworzeniu projektu. Nie potrzebujesz drugiego, równego sobie speca.

15. Zarządzaj zwinnie.

To obszerna tematyka, stosowana przede wszystkim w firmach technologicznych. Natomiast płynące z niej wnioski i filozofie można przenieść na prowadzenie dowolnego projektu. Warto zapoznać się z zagadnieniami takimi jak agile, scrum, lean startup, lean manufactruring.

16. Optymalizuj proces.

To nie skupienie na detalu wydłuża lub czasami zupełnie pogrąża projekt, a samo podejście do prowadzenia projektu i egzekwowania założeń.  

17. Dyskutuj o swoim biznesie.

Zarówno z laikiem, klientem i innym przedsiębiorcą takie podejście pokaże ci różne strony. Cenna wskazówka przedsiębiorcy może okazać równie wartościowa, co zwykła, puszczona żartem obserwacja od osoby z innej bajki.

18. Idź własnym tempem.

Jako lider, musisz sam nadawać tempo w rozwoju projektu i w zespole. Napotkasz wielu wujków dobra rada. Każdy z nich sprzeda ci inny sposób działania. Wybieraj to, co dla ciebie najważniejsze. Nie bój się zmian, ale nie rozjeżdżaj się we wszystkie strony.

19. BŁĘDY BĘDĄ SIĘ POJAWIAĆ. IDŹ DALEJ.

Czytaj też:

6 cech które musisz mieć, jeśli chcesz być rekinem sukcesu.

7 typów ludzi, których człowiek sukcesu po prostu unika.

Czego powinieneś nauczyć się od kongresmana Underwooda z serialu House of Cards.

Otrzymuj najlepsze teksty z Elab Magazine prosto na Twojego maila! Wystarczy się zapisać przez formularz. Prosta sprawa.

Autor: Dominik Rusinek

Opinie o nas

  • Southampton Solent University
    Marta
    Taaaak! Otwieramy nowe yankee candle, studia znowu za chwile, przeprowadziłam się nareszcie do ładnego mieszkania, bo te studenckie domy tutaj to jest porażka, No i żyjemy sobie z chłopakiem w dwójkę, podróżujemy dużo także jest super ❤️
  • Maturzystka
    Agata
    Dziękuję za referencje, po poprawkach brzmią nieporównywalnie bardziej przekonująco niż pierwsza wersja.
  • Maturzysta
    Filip
    Dostałem zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną od Imperial College. Muszę przyznać, że jestem z siebie odrobinę dumny, choć na razie zero w tym mojej zasługi, a cała Wasza. Dziękuję!
  • Edinburgh University
    Grzesiek
    Konsultanci służą radą w każdej dziedzinie związanej ze studiami, a personal statement i referencja uzyskane dzięki Elab zapewniły mi miejsce na wymarzonym Edinburgh University. Studia w Wielkiej Brytanii to doświadczenie, którego nie można porównać z żadnym innym, krok, ba! - skok w przód.
  • Cass Business School
    Karolina
    I highly appreciate everything you do for me. I can't imagine how I would get through all the application process without the possibility to have somebody I can ask and to count on. I was nicely surprised how much advice I could get about everything that came to my mind. Thank You very much for such a great support. I believe your service is invaluable.
  • BA South Asian Studies
    Julia
    Pomysł na aplikowanie na studia w Wielkiej Brytanii przyszedł mi do głowy dopiero w listopadzie, kiedy dowiedziałam się, że deadline to już 15 stycznia! Jednak dzięki konsultacjom Elab bez problemu wybrałam uniwersytety, które najbardziej mi odpowiadały i przygotowałam aplikację na najwyższym poziomie, która pomogła mi się dostać na dokładnie taki kierunek jaki chciałam – Hindi na SOAS. Studia w Londynie to spełnienie marzeń i otwarta droga do międzynarodowej kariery!
  • University of Cardiff
    Ola
    Myślę, że ciężko jest się ograniczyć do kilku rzeczy, ponieważ współpraca układała się świetnie przez cały czas. Na pewno dużo pomocy otrzymałam przy początkowym procesie aplikacji, personal statement i reference. Nie do pominięcia jest również fakt, że otrzymywałam rady i odpowiedzi na każde pytanie, bez względu na to ile razy pytałam o to samo lub jak banalne mogło się ono wydawać.
  • University of the Arts
    Jakub
    Kiedyś nie wierzyłem, że dam radę przejść przez cały proces rekrutacji w zaledwie miesiąc, a dziś - dzięki Elab - studiuje wymarzoną fotografię w Londynie! Życie w UK, to niesamowita przygoda, studia wymagają wiele, ale oferują mnóstwo możliwości w zamian! Wykładowcy i studenci żyją przepełnieni pasją do tego co robią. Nie warto się wahać.
  • University of Cambridge
    Michał
    Studia na najlepszej uczelni w UK były moim marzeniem od początku IB. Nigdy nie poradziłbym sobie w gąszczu dokumentów, esejów (sczególnie na Cambridge) i reguł oraz jednocześnie nauce do egzaminów, gdyby nie nieoceniona pomoc indywidulanego konsultanta. Mierzę wysoko i wierzę, że warto zainwestować w sukces!
  • Grenoble Graduate School of Business
    Szymon
    Kiedy po trzech latach studiowania w Polsce zdecydowałem się na wyjazd, nie wiedziałem jak bardzo różnic się proces aplikacji, o ilu dokumentach i terminach trzeba pamiętać. Profesjonalna i zawsze fachowa pomoc konsultanta Elab uświadomiła mi wiele istotnych aspektów aplikacji, o których sam nigdy bym nie wiedział. Pomoc i rada doświadczonego profesjonalisty jest zawsze bezcenna.
  • Richmond, The American International University in London
    Justyna
    Moją przygodę ze studami w Lodynie zaczęłam od dostania sie na Middlesex University. Poczytałam trochę opinii na forach o tym uniwersytecie i zdaławałam sobie sprawę, że nie jest to najlepsza szkoła. Wtedy jeszcze to tak bardzo mi nie przeszkadzało, stwierdziłam,że ile ludzi tyle opinii i nie ma co się przejmować. Niestety już na miejscu, okazało się że opinie były prawdziwe i w Londynie sie potwierdziły. Bardzo niskie miejsce w rankingach, a także poziom nauczania słaby, miałam wrażenie, że nie stawia przede mną żadnych wyzwań. Wraz z koleżanką, również z Middlesex postanowiłyśmy przemyśleć nasze możliwości po rezygnacji. Jedyne opcje, które nam przyszły do głowy to poddanie sie i powrót do Polski, rezygnacja z Middlesex i aplikacja do jakiejś innej szkoły, ale dopiero za rok lub próba przeniesienia sie juz od nowego semestru. Wtedy zwróciłyśmy sie o pomoc do Pani Aleksandry z agencji Elab. Dzięki Elab dowiedziałyśmy sie o Richmond The American International University, gdzie złożyłyśmy podanie. W procesie aplikacji, zbierania dokumentów i kontaktu z uczelnią pomogła nam właśnie agencja Elab. W bardzo krótkim czasie udało nam się dopełnić wszystkich formalności i mogłyśmy rozpocząć studia w Richmond. Po tym doświadczeniach zdałam sobie sprawę, jak ważna jest pomoc osób, które znają sie na tych procesach aplikacyjnych, które czasem są bardzo skomplikowane. Gdyby nie Elab to prawdopodobnie teraz byłabym w Polsce, z uczuciem zmarnowanej szansy.Wyjazd za granicę na studia, z dala od rodziny bardzo mnie zmienił. Mam wrażenie, że w ciagu tych ostatnich miesięcy bardziej dojrzałam niż w ciągu 3 lat. Bardzo spodobał mi się system nauczania tutaj. Na mojej uczelni mogę wybierać sama przedmioty, układać plan tak jak mi odpowiada, a doradcy są tu dla mnie aby mi w tym pomóc. Czuje sie tu traktowana bardzo indywidualnie, nie jak jeden numer z tysięcy. Kredyt studencki może przerażać, ale należy go potraktować jako inwestycje w siebie i swoją przyszłość. Myślę, ze warto podjąć takie wyzwanie. I nawet jeśli coś nie wychodzi to nie przejmować i sie i próbować dalej. Nie każde marzenie spełnia sie ot tak, czasem trzeba do nich długo dążyć, ale to nie znaczy, że nie są nam pisane.
  • Martyna
    University of Westminster
    Martyna
    System rekrutacji na studia w Wielkiej Brytani nie jest najprostszy, wymaga także wiele czasu oraz znajomości wymagań. Dzięki konsultacjom Elab byłam w stanie mu sprostać. Złożenie wszystkich aplikacji na czas byłoby w moim przypadku: osoby będącej przez ostatni rok w podróżach praktycznie niemożliwe bez pomocy Elab. W trakcie rekrutacji nierzadko miałam pytania dotyczące nurtujących mnie niejasności, na które zawsze otrzymywałam rzetelne i kompetentne odpowiedzi. Udzielana mi była także pomoc w razie jakichkolwiek problemów. Elab pomógł mi także dokonać wyboru odpowiedniej uczelni, przybliżając specyfikę studiowania podobnych kierunków na różnych uczelniach. Dostałam się na wszystkie uniwersytety na jakie aplikowałam i mogę śmiało powiedzieć, że pomógł mi w tym personal statement, w którego przygotowaniu pomagał mi Elab. Zostałam także dobrze przygotowana do interview, przeprowadzanego ze mną przez jedną z uczelni. Pomoc Elab zapewniła mi miejsce na świetnym uniwersytecie. Mogę bez wahania rekomendować korzystanie z ich usług każdemu, kto tak jak ja marzy o studiowaniu w Anglii.
  • Iwona
    maturzystka
    Iwona
    Jak narazie wszystko w jak najlepszym porządku – jest oferta unconditional z Institute of Education – aplikacja musiała być bardzo przekonująca.
  • Grzesiek
    Edinbourgh University
    Grzesiek
    Konsultanci służą radą w każdej dziedzinie związanej ze studiami, a personal statement i referencja uzyskane dzięki Elab zapewniły mi miejsce na wymarzonym Edinburgh University. Studia w Wielkiej Brytanii to doświadczenie, którego nie można porównać z żadnym innym, krok, ba! - skok w przód.
  • Julia
    SOAS
    Julia
    Pomysł na aplikowanie na studia w Wielkiej Brytanii przyszedł mi do głowy dopiero w listopadzie, kiedy dowiedziałam się, że deadline to już 15 stycznia! Jednak dzięki konsultacjom Elab bez problemu wybrałam uniwersytety, które najbardziej mi odpowiadały i przygotowałam aplikację na najwyższym poziomie, która pomogła mi się dostać na dokładnie taki kierunek jaki chciałam – Hindi na SOAS. Studia w Londynie to spełnienie marzeń i otwarta droga do międzynarodowej kariery!
  • Weronika
    Dania Higher Education Academy
    Weronika
    Firma Elab Education Laboratory to zespół profesjonalistów z doświadczeniem i chęcią pomocy w każdej sytuacji. Bardzo dziękuję za pomoc w wyborze uczelni i aplikacji na Akademię. Po pierwszym semestrze na duńskiej uczelni wiem, że to była bardzo dobra decyzja z której jestem zadowolona. Szczególne podziękowania chciałam złożyć Pani Aleksandrze Kozerze, która była ze mną w ciągłym kontakcie, wykazała się elastycznością i dużym zaangażowaniem w kontaktach z przedstawicielami uczelni. Dała mi również wiele cennych rad i wskazówek oraz wsparcie. Z pełną odpowiedzialnością, wszystkim polecam firmę Elab.
  • Ola
    University of Cardiff
    Ola
    Myślę, że ciężko jest się ograniczyć do kilku rzeczy, ponieważ współpraca układała się świetnie przez cały czas. Na pewno dużo pomocy otrzymałam przy początkowym procesie aplikacji, personal statement i reference. Nie do pominięcia jest również fakt, że otrzymywałam rady i odpowiedzi na każde pytanie, bez względu na to ile razy pytałam o to samo lub jak banalne mogło się ono wydawać.
  • Zosia Nowak
    Richmond, The American International University in London
    Zosia Nowak
    Jestem bardzo zadowolona z usług tej organizacji. Ponad półtora roku temu w bardzo szybki, sprawny i oddany sposób pomogła mi ziścić moje marzenie o studiowaniu za granica. Dzięki całej organizacji a wszczególności dozgonnej pomocy Oli Kozery studiuje Psychologie na amerykańskiej uczelni w Londynie a całe następne pół roku spędzę na wymianie w Australii w ramach student exchange. Jeśli to nie jest spełnieniem marzeń, to nie wiem co jest. Dziękuję!
  • Grzegorz
    University College London
    Grzegorz
    Aplikuję na matematykę. Dostałem już oferty z Warwick, King’sCollege, Birmingham i Liverpool, czekam jeszcze na odpowiedź z UCL. Tylko dzięki pomocy i zaangażowaniu p. Olgi i p. Aleksandry udało mi się tak sprawnie przejść przez cały proces aplikacji, szczególnie przy pisaniu Personal Statement i Referencji. Nieoceniona była pomoc P. Olgi przy sprawdzaniu uczelni, ich wymagań i przy ostatecznym wyborze. Ogromna życzliwość obu Pań, ich profesjonalizm i zaangażowanie na każdym etapie współpracy dały efekt w postaci ofert. Bardzo dziękuję obu Paniom ponieważ dzięki nim cała ta przygoda stała się po prostu łatwa i przyjemna. Nie byłem pewien, czy współpraca z Elabem to dobry pomysł ale teraz wiem, że dostaję więcej niż oczekiwałem. Polecam! PS Właśnie dostałem PIĄTĄ ofertę – z UCL! Mam więc komplet ofert. Jeszcze raz dziękuję p. Oldze i p. Aleksandrze za tak skuteczną pomoc.
  • Julita
    University of Cambridge
    Julita
    Pani Aleksandro, Serdecznie dziekuje za wszelką pomoc przy aplikacji do Cambridge! Próbne rozmowy, materiały i wskazówki były niezwykle przydatne oraz profesjonalnie przygotowane. Rok temu bym nie uwierzyła gdyby ktos mi powiedział ze uda mi sie dostać do Cambridge i to jeszcze na inżynierię! Świetnie mi sie współpracowało z Elab i uważam że jest to niezwykła inicjatywa która pozwala spełniać marzenia! Jeszcze raz dziekuje :)
  • Justyna
    King's College London
    Justyna
    Piszę, żeby potwierdzić, że od wczoraj wieczorem moja oferta z Kingsa zmieniła się na unconditional, więc nic nie stoi mi na przeszkodzie w podjęciu studiów. Chciałabym za to bardzo, ale to bardzo podziękować całemu zespołowi Elabu za spełnienie marzenia, które miałam od początków gimnazjum. Nadal nie dociera do mnie, że zacznę studia na uczelni w top 20 rankingu światowego. Jestem też pewna, że gdyby nie Wasza pomoc (już od samego wyboru kierunku, bo wcześniej myślałam o ekonomii, a nie zarządzaniu) nie dostałabym tej conditional offer pod koniec zeszłego roku, co stanowiło dla mnie motywację w trakcie samej nauki do matury. Zarówno referencja i personal statement były niesamowicie dopracowane, a wszystkie przypomnienia o terminach wysłania kolejnych dokumentów uspokoiły rodziców. Osobno pragnęłabym podziękować Pani za bycie ciągle pod telefonem, gdy mój tata panikował przez maturę, czy nawet wczoraj przez dosyć krótkie opóźnienie Kingsa. Po rozmowie z Panią zupełnie zmieniał nastawienie co do problemu. Naprawdę nie mogłam lepiej wybrać i poznanie Elabu dwa lata temu na targach uczelni brytyjskich było najlepszą rzeczą jaka mogła mi się przytrafić w celu wyjazdu do Wielkiej Brytanii.
  • Amy
    BiomedicalScience
    Amy
    Anglia Ruskin University to wspaniałe miejsce do nauki, rozwijania swoich umiejętności oraz poznania niesamowitych ludzi! Ze studiowania na tym uniwersytecie mam same dobre wspomnienia, a nabyte umiejętności na pewno przydadzą mi się w pracy. Podczas studiowania nauczyciele i pracownicy szkoły dali mi bardzo dużo wsparcia, zawsze służyli pomocą i dobrą radą. Położenie szkoły oraz samo miasto Cambridge jest idealne dla młodych ludzi którzy chcą korzystać z życia studenckiego ;)Z pewnością mogę polecić ten uniwersytet osobom które chcą połączyć naukę z dobrą zabawą :)
 

Nie bądź wannabe!

W obiegu funkcjonuje wielu wannabe piewców pseudo-biznesowych farmazonów. Te, zamiast pomagać, sztucznie motywują. Wielkimi, kopiowanymi masowo i niesprawdzonymi własną krwawicą hasłami, mili mędrkowie zwyczajnie zaśmiecają łby. Cóż. Czasami zwyczajnie daleko im do prawdy.

Wiem gdzie, jako pokolenie Y, macie roszczeniowe wobec was postawy i mówienie, że coś ma wyglądać tak i nie inaczej. Macie je w dupie. Poniższy tekst potraktujcie jedynie jako punkt odniesienia i pole do dyskusji. To kilka spraw, mogących pomóc Wam w pierwszych etapach tworzenia. Sprawdziłem je osobiście. Nie lubię Kaulo Poelio.

1. Żyj. Nie planuj życia.

Umówmy się. Podczas studiów, nie ważne czy ciągle na nich jesteś, czy już pozbawiły cię mocy, zupełnie niepotrzebne jest szczegółowe planowanie swojej ścieżki kariery. Myślcie o tym, o czym chcecie. W mojej opinii – przedstawiciela rozwarstwionego pokolenia Y, gdzie wszystko wokoło zasuwa dziś jak pokaz slajdów, gdzie w rozpędzie nie potrafimy w skupieniu przeczytać pełnego tekstu, mówić płynnymi zdaniami, zwyczajnie na cholerę zda się wysoce strategiczny i daleko idący plan na przyszłość. Kiedy nie macie jeszcze wyrzeźbionej opinii wobec własnej drogi zawodowej, chyba warto jest jej po prostu szukać, a nie napinać się i skupiać na tym, co „być może”… Co innego, kiedy macie ten etap z głowy i wizję posiadacie. Wtedy po prostu róbcie głośno swoje i zwyczajnie tego nie schrzańcie.

2. Sprawdzaj się w różnych kontekstach.

Odszukuj się w zawodowstwie. Sprawdzaj, jakie zajęcia lubisz i co najbardziej cię zajmuje. Jeżeli pozwalają ci na to warunki finansowe i energia – zmieniaj prace, kiedy zaczniesz się nudzić i spalać. Do skutku. Poznawaj nowe środowiska, bywaj na ich eventach, rozmawiaj z zawodowcami.

3. Work hard, play hard.

Tutaj nie ma co za dużo gadać. Jeżeli wiesz, że musisz (lub chcesz) polegać na sobie i chcesz coś osiągnąć – pracuj. Licz na siebie, nie na szczęście. Jeżeli dużo pracujesz – znajdź czas na chillout. Brak odpoczynku to szybkie wypalenie.

4. Nie obawiaj się etatów ani umów śmieciowych.

Gadanie o niechęci do etatów i fatalnych warunkach umów śmieciowych tylko wzburza i tak nie mały basen kwasu. Bo nudne etaty, bo korpo, bo słaba kasa na śmieciowej. Prawda jest gdzie indziej. Nie potrzeba doktoryzacji, aby wiedzieć, że dziś to nie tylko CV i dobra marynarka pomogą podczas rekrutacji. Nie rób z siebie ofiary i wymyśl coś, co pomoże ci się dostać tam, gdzie chcesz. Wyrób własne zdanie jak ci na etacie i jak na śmieciowej. Nie siedź w miejscu. Sprawdzaj gdzie czujesz się najlepiej.

NIE NARZEKAJ!

5. WYBÓR:

Własna działalność/praca dla kogoś. To nie działa tak, że posiadając własną działalność od razu pracujesz wyłącznie dla siebie. Takie pojmowanie zostało wyhodowane przez ruchy motywacyjno-wannabe. Początki we własnym biznesie mogą spowodować, że będziesz się czuł, jakbyś pracował nie dla jednej, ale co najmniej dla kilkunastu osób. Poczujesz urzędy, poznasz zagadnienia prawne, będziesz sporo podróżować. I płacić :). Oczywiście, że takie poczucie minie i poczujesz się jak władca – jeżeli na to zapracujesz.

Jeżeli jako twórcza osoba, zależy Ci, aby dać światu od siebie coś niezwykłego, możesz to robić, zarówno od razu rozkręcając własną firmę jak i zaczynając od pracy na etacie. Obie ścieżki się nie wykluczają. 

A: możesz posiadać własną firmę, gdzie tworzysz coś zupełnie sam i budujesz wartościowy produkt. Natomiast początkowo możesz popełniać wiele błędów organizacyjnych, rozwijać się wolniej, z niskim budżetem i niewielką bazą kontaktów.

B: możesz znaleźć się na ciekawym etacie i kierować dowolnym projektem, gdzie masz bardzo wysoką swobodę działania, gdzie posiadasz duże zaplecze finansowe, support teamu lepszych od Ciebie specjalistów i możliwości promocyjne na zaprezentowanie efektu po ukończeniu. Możesz nauczyć się podstaw jak, na pełnych obrotach, funkcjonuje prowadzenie projektu.

W obu przypadkach na koniec dnia możesz stworzyć wyjątkową jakość.

NIE BĄDŹ WANNABE!

6. POMYSŁ

Początkującym przedsiębiorcom zdarza się tworzyć usługi lub produkty służące później niezwykle małej, bardzo wąskiej społeczności. Powstaje pytanie PO CO? Życie jest krótkie i chyba warto skupiać się na rzeczach, które mają znaczenie.

7. Budowa zespołu

Dobrze przyjrzyj się osobom, z którymi zamierzasz działać. Zapytaj, czym się zajmują, co robią po godzinach. Po prostu nie łudź się, że otrzymasz ustalone zaangażowanie od kogoś, kto już na starcie mówi o wielu projektach jakie prowadzi lub z innej beczki: wielu kłopotach wokół siebie, na studiach i zupełnym braku czasu na nic – no ale w końcu znacie się, lubicie i chciałby się zaangażować, bo… „bardzo czuje ten projekt”.

Wielkich, jednotygodniowych entuzjastów jest najwięcej. Szkoda Twojego czasu. Zwłaszcza, kiedy masz bardzo mały budżet na załogę. Lub wcale go nie masz. Zbuduj mały, kompleksowy zespół. Początkowo i tak większość rzeczy może być na Twoich barkach.

BŁĘDY BĘDĄ SIĘ POJAWIAĆ. NAPRAWIAJ I IDŹ DALEJ.

8. Zbuduj beta produkt/usługę najszybciej i najtaniej jak się da.

Filozofia LEAN STARTUP nazywa to MVP (minimum viable product). Nie dopieszczaj produktu, ponieważ zakończenie fazy projektowania będzie trwać znacznie dłużej. Możliwie szybko zaprezentuj go grupie osób, która twoim zdaniem najprawdziwiej go zaopiniuje. Takowe podejście najlepiej sprawdzi się w branży IT – patrząc na usługi i produkty online. Natomiast w przypadku produktów istniejących fizycznie – warto wyprodukować możliwie najmniejszą partię, lub same prototypy. Zbadaj opinie potencjalnych użytkowników, od razu usłyszysz, co musisz poprawić.

9. Nie rezygnuj od razu z posiadanej pracy.

To nie zabrzmi jak z fragment poradnika „jak zostać milionerem”. Na szczęście. Porzucanie posiadanego źródła utrzymania (o ile utrzymujesz się sam/sama) nie zawsze okazuje najlepszą opcją. Częściej decydują o tym emocje i naiwna wiara w swój pomysł, który rewolucjonizuje świat (na razie wyłącznie w Twojej głowie). Weryfikacja poziomu samo-zajebistości to kwestia czasu.

Jak pokazują statystyki – na rynku przetrwa, silnie zakorzeni i wykaże rentowność 1/100 firm. Ekscytacja po odnalezieniu w sobie geniusza trwa jakiś tydzień. Wtedy opis wizji jest silny jak nigdy i przenika tkankę neuronową wszystkich znajomych, z którymi się dzielisz. Kontrargumenty łamiesz uzmysłowieniem swoich własnych supermocy, intuicją, „doświadczeniem” , dostrzeżoną niszą na rynku albo i brakiem wrażliwości na biznes po stronie słuchaczy. Albo zmianą tematu.

Nie oszukuj siebie. Wiedz, że w większości przypadków będziesz słyszeć współdzielony z Tobą optymizm. Nie bądź wannabe. Podejmowanie ryzyka to nie to samo, co świadoma głupota. Wykorzystaj weekendy i czas po godzinach i wypracuj MVP. Można być efektywnym podczas pracy dla kogoś i po godzinach realizować swoją wersję beta swojego pomysłu. To da się zrobić. Zorganizuj się i mniej balanguj.

10. Jeśli zadziałało – podejmij decyzję.

Kiedy:

masz już sprawdzony w testach beta produkt

znasz opinie użytkowników i ludzi z większym doświadczeniem

znasz swoją motywację, posiadasz zespół i wiesz na kim możesz polegać

posiadasz środki na początkowe koszty lub znasz ew. inwestora i widzisz w swoim pomyśle REALNY potencjał

Teraz jest czas na poważą decyzję o zwolnieniu z dotychczasowej pracy, pełnym focusie na pomyśle i stworzeniu poważnego PLANU. Na start może przydać się formuła taka jak: business canvas model. Podziel się wizją i strategią z zaufanymi, doświadczonymi przedsiębiorcami lub ekspertami. Rozeznaj środowisko potencjalnych inwestorów.

11. Wyznacz jasny cel.

Wiem. To hasło przytacza się tak często, że kolejnych piewców powinno się banować za nadużywanie. Nie wymaga komentarza – cel musi być możliwie najkrótszy, konkretny i jasny dla obu stron. Zarówno twórców, zespołu jak i odbiorców.

12. Inwestorzy.

Tu, jak w związku, powinno zaiskrzyć. Jeżeli nie czujesz porozumienia lub jesteś ciągle proszony o dodatkowe, uzupełniające dokumenty i kolejne spotkania – daj sobie spokój. Nic z tego nie będzie. Zwracaj szczególną uwagę na warunki inwestycji i jakie są ew. konsekwencje porażki firmy. Draft umowy od inwestora skonsultuj z prawnikiem – to będą dobrze wydane pieniądze.

13. Otoczenie.

Szczerze miej w dupie wszystkie niekonstruktywne opinie, wobec tego, co robisz lub co już zrealizowałeś. Ludzka wyobraźnia, nawet rodziny, osób bliskich i (jak sądziłeś) szczerych, potrafi wystrugać dobrą nowelę, w której fabuła odkrywa nieznane ci historie powstawania twojego pomysłu. Bywa, że spiskowe, pełne układów, bogatych krewnych i pleców. Otaczaj się zaufanymi przyjaciółmi a wartościowe uwagi wplataj w plan działania.

14. Rejestracja organizacji.

Osobiście polecam zaczekać na ten moment przynajmniej do chwili, kiedy opadnie pierwszy entuzjazm i zaczną się pierwsze schody. To jest zdecydowanie najlepszy czas, aby zweryfikować sam produkt i jego miejsce na rynku, ale i zaangażowanie swoje, wspólników i zespołu. Po tym etapie masz o wiele szerszy pogląd na całą organizację i pomysł. Teraz jest moment zwrotny. Samemu początkowo jest trudno.

Może spółka? Jeżeli decydujesz się na założenie spółki – koniecznie sporządź umowę, gdzie każdy ze wspólników określi swój wkład (kapitał lub know-how), obowiązki, stopień zaangażowania, oraz swoją dostępność. Na początku przecież wszyscy się cieszą ;). Później może być różnie.

Wspólników szukaj tam, gdzie sam widzisz brak swoich kompetencji w tworzeniu projektu. Nie potrzebujesz drugiego, równego sobie speca.

15. Zarządzaj zwinnie.

To obszerna tematyka, stosowana przede wszystkim w firmach technologicznych. Natomiast płynące z niej wnioski i filozofie można przenieść na prowadzenie dowolnego projektu. Warto zapoznać się z zagadnieniami takimi jak agile, scrum, lean startup, lean manufactruring.

16. Optymalizuj proces.

To nie skupienie na detalu wydłuża lub czasami zupełnie pogrąża projekt, a samo podejście do prowadzenia projektu i egzekwowania założeń.  

17. Dyskutuj o swoim biznesie.

Zarówno z laikiem, klientem i innym przedsiębiorcą takie podejście pokaże ci różne strony. Cenna wskazówka przedsiębiorcy może okazać równie wartościowa, co zwykła, puszczona żartem obserwacja od osoby z innej bajki.

18. Idź własnym tempem.

Jako lider, musisz sam nadawać tempo w rozwoju projektu i w zespole. Napotkasz wielu wujków dobra rada. Każdy z nich sprzeda ci inny sposób działania. Wybieraj to, co dla ciebie najważniejsze. Nie bój się zmian, ale nie rozjeżdżaj się we wszystkie strony.

19. BŁĘDY BĘDĄ SIĘ POJAWIAĆ. IDŹ DALEJ.

Czytaj też:

6 cech które musisz mieć, jeśli chcesz być rekinem sukcesu.

7 typów ludzi, których człowiek sukcesu po prostu unika.

Czego powinieneś nauczyć się od kongresmana Underwooda z serialu House of Cards.

Otrzymuj najlepsze teksty z Elab Magazine prosto na Twojego maila! Wystarczy się zapisać przez formularz. Prosta sprawa.

Autor: Dominik Rusinek